Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

MIASTO

Znów zakwitną Pola Nadziei

poniedziałek, 10 października 2016 14:50 / Autor: Dariusz Skrzyniarz
fot. Dariusz Skrzyniarz
Dariusz Skrzyniarz

Sprawić, aby te ostatnie dni były na tyle szczęśliwe na ile to możliwe – osoby współpracujące z hospicjum mówią, że w ten sposób powinniśmy postrzegać opiekę paliatywną. Między innymi w szerzeniu tej idei ma pomóc kampania Pól Nadziei. W Kielcach rozpoczęła się jej szósta edycja.

Symboliczne zasadzenie cebulek żonkili przy kieleckim hospicjum rozpoczęło kolejną odsłonę akcji Pola Nadziei. Te żółte kwiaty, które są traktowane jako synonim nadziei wkrótce zostaną rozdane tym, którzy wesprą zbiórkę funduszy na hospicjum im. św. Matki Teresy z Kalkuty. W inauguracji szóstej edycji kampanii wzięli udział uczniowie świętokrzyskich szkół. Dostali oni cebulki żonkili, które zasadzone zostaną przy placówkach oświatowych.

Co roku, kampania ma konkretny cel. Ksiądz Stanisław Słowik, dyrektor kieleckiej Caritas mówi, że tym razem planowany jest zakup karetki oraz dalsze doposażanie placówki. 

- Mam nadzieję, że wiosną wraz z finałem akcji będziemy mogli domknąć budżet zakupu karetki. Dodatkowo, nieustannie niektóre rzeczy się zużywają, np. materace przeciwodleżynowe, koncentratory tlenu. Te urządzenia mają ograniczoną żywotność i będziemy musieli wymienić te nabyte wcześniej lub dokupić dodatkowy sprzęt, aby była lepsza ich dostępność – mówi ks. Stanisław Słowik. 

Pola Nadziei zakwitają od kilkudziesięciu lat w różnych częściach świata. Urszula Wójcik, koordynatorka kampanii w Kielcach mówi, że celem akcji jest również informowanie o istocie funkcjonowania hospicjów. - Akcja została stworzona z myślą o mówieniu o tym czym są hospicja. Nie chcemy by kojarzyły się one społeczeństwu z miejscami, w których się tylko umiera. Hospicja mają za zadanie stworzyć miejsce przyjazne człowiekowi, żeby ostatnie chwile życia spędził w sposób na tyle szczęśliwy na ile jest to możliwe – wyjaśnia Urszula Wójcik.

Korzyści płynące z prowadzenia akcji doceniają politycy, duchowni, środowisko lekarskie, ale gdyby nie młodzież pracująca jako wolontariusze, nie udałoby się przeprowadzić ani zbiórek ani kampanii informacyjnej na tak dużą skalę. - Myślę, że to potrzeba płynąca z serca, aby zrobić coś więcej dla osób, które w hospicjum przeżywają swoje ostatnie dni - mówi Tomasz Kiniorski, uczeń VI LO im. Słowackiego w Kielcach. 

Dzięki społecznym zbiórkom od podstaw udało się zbudować w Kielcach hospicjum, które jednocześnie może przyjąć 44 pacjentów.

Kliknij, aby zobaczyć zdjęcia z tego wydarzenia.

Nowy numer!
41/2020 41/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO