Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Wreszcie w domu

piątek, 05 października 2018 13:04 / Autor: Radio eM
Wreszcie w domu
Wreszcie w domu
Radio eM
Radio eM

W czasach niżu demograficznego dbanie o osoby starsze nabiera zupełnie nowego znaczenia. Polityka senioralna Kielc stoi na wysokim poziomie, ale mało kto wie, że jesteśmy prekursorem w dziedzinie budowy mieszkań chronionych dla seniorów. To rozwiązanie, które podpatrują od nas inne miasta w Polsce i nasi zagraniczni sąsiedzi.

Mieszkania chronione przeznaczone są dla osób starszych, które w obecnych miejscach zamieszkania z różnych powodów nie radzą sobie, bo na przykład są częściowo niepełnosprawne, słabsze fizycznie, mieszkają na wyższym piętrze lub - co także zdarzało się w naszym mieście - padły ofiarą „czyścicieli” kamienic i musiały płacić wielokrotnie wyższy czynsz.

- Ludzie ci wymagają pomocy, ale nie takiej, jak na przykład w domach pomocy społecznej. Nie potrzebują kilku pielęgniarek, nocnego dyżurowania. Im są przede wszystkim potrzebne bezpieczne warunki bytowe, takie jak winda oraz pracownicy socjalni dostępni przez całą dobę - mówi Marek Scelina, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Swój własny kąt

Mieszkań chronionych jest w Kielcach aż 120. Mieszczą się przy ulicach Kazimierza Wielkiego, Jagiellońskiej oraz Leszczyńskiej, gdzie w 2012 powstały pierwsze z nich. Lokale mają od 29 do 34 metrów kwadratowych powierzchni, kuchnię i łazienkę. Wszystkie wyposażone są w sprzęt potrzebny do codziennego użytku.

- Mieszkańcy sami sobie płacą za wodę, gaz, elektryczność. Nie uiszczają tylko czynszu. Miasto bierze na siebie koszt utrzymania budynku. To są kwoty rzędu kilkuset złotych miesięcznie. Wcześniej część tych osób była zmuszona mieszkać w domach pomocy społecznej, a to z kolei koszt utrzymania opiewający na około trzy tysiące złotych - dodaje Marek Scelina.

Ale to nie on jest tutaj najważniejszy. Lokatorzy otrzymujący od miasta mieszkanie chronione często dostają także coś więcej: nowy sens życia. - Mam swój ciepły kąt, mogę mieszkać na własnych zasadach. Mam blisko do lekarza i apteki. Cierpię na schorzenia neurologiczne, wiec na razie normalnie funkcjonuję, ale może być różnie. Tutaj, na miejscu, zapewniono mi opiekę całodobową i nie muszę się o nic martwić – wyjaśnia Tadeusz Sikora, który wprowadził się do mieszkania chronionego na początku roku. - Jestem szczęśliwa, bo dla mnie to są komfortowe warunki. Mieszkam na parterze, a ponieważ mam problemy z chodzeniem, więc to niesamowite ułatwienie. W naszym wieku potrzebujemy wyciszenia i spokoju, gdy doskwiera choroba - dodaje Leokadia Prylińska.

Co więcej, lokatorzy czują się bezpieczni, bo każda kawalerka wyposażona jest w sygnał alarmowy. - Gdy zasłabnę w łazience, pociągam za sznureczek i w pokoju na trzecim piętrze, gdzie całą dobę siedzi pracownik socjalny, włącza sie alarm. Momentalnie ktoś przychodzi do mojego mieszkania sprawdzić, co się dzieje, czy nie potrzebuję pomocy. W pokoju też jest zamontowany podobny guzik – tłumaczy Roman Kwaśniewski, jeden z mieszkańców.

Seniorów przybywa...

Co trzeba zrobić, żeby otrzymać mieszkanie chronione? Należy spełnić kilka istotnych warunków. Jednym z najważniejszych jest ukończone 60 lat oraz złożony wniosek o przyznanie mieszkania z zasobów miasta. Pomimo tego, że początkowo seniorzy sceptycznie patrzyli na ideę ratusza, to teraz wolnych mieszkań chronionych już nie ma, a do planowanych ustawia się kolejka.

- Już w tej chwili mamy sporą listę oczekujących. Gdy pojawiło się to rozwiązanie, to najpierw były wątpliwości, przyglądanie się, ale później, kiedy ludzie zauważyli, że to jest niezły pomysł, utworzyły się kolejki. Mamy na liście osoby z wydziału mieszkalnictwa. Tam pojawiają się osoby oczekujące na lokale komunalne lub socjalne. One są kierowane do nas. Nic dziwnego, ludzie słusznie zakładają, że ich samodzielność będzie się powoli ograniczała i zapisują się do kolejki - wyjaśnia dyrektor MOPR.

Żeby mówić o zaspokojeniu potrzeb na mieszkania chronione, w Kielcach powinno ich powstać około 200. Na razie jest 120, ale władze miasta pracują nad kolejnymi lokalizacjami. Choć kolejna z nich na razie pozostaje tajemnicą, to jest spora szansa, że w przyszłym roku powstanie następnych 50 mieszkań. Trzeba też pamiętać, że lokale mają charakter rotacyjny. Lokatorzy nie mogą zameldować tam nikogo ze swojej rodziny, a w przypadku śmierci, mieszkanie trafia do kolejnej osoby na liście.

Kielecka specjalność

Jak powiedzieliśmy na początku, Kielce są prekursorem w takiego rodzaju pomocy dla seniorów. Nie ma drugiego takiego miasta w Polsce, które by równie skutecznie pomagało osobom starszym w zakresie mieszkalnictwa.

- Rzeczywiście, mieszkania chronione to kielecka specjalność - twierdzi prezydent Kielc, Wojciech Lubawski. - Nasze rozwiązania podpatrują nie tylko inne miasta w Polsce, ale także zagraniczni sąsiedzi. To ma sens, pomagamy ludziom, a nie kosztuje nas to dużo. W dodatku lokale zostają w dyspozycji miasta. Musimy pomagać tym, którzy w życiu potrzebują pomocy. Dziś mieszkanie to kwestia fundamentalna. Potrzeby będą rosły, bo ludzie się starzeją, a tworzenie mieszkań chronionych jest dobrą drogą do pomocy ludziom starszym. Jeden pensjonariusz domu pomocy społecznej kosztuje nas trzy tysiące złotych, a my mamy znacznie tańsze i bardziej przyjazne ludziom rozwiązanie. Bo najważniejsze, że człowiek lepiej się czuje w takim mieszkaniu, że wciąż jest niezależny. Starość niesie ze sobą wiele problemów, nam udało się zlikwidować przynajmniej jeden – brak własnego, przytulnego kąta. Kielczanie u schyłku życia go mają – mówi Lubawski.

Piotr Natkaniec

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO