Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Chrystus zmartwychwstał!
Dariusz Skrzyniarz
2017 kwietnia 15, 23:01

Rozmowa z księdzem Marianem Królikowskim, przełożonym generalnym Stowarzyszenia Życia Apostolskiego „Koinonia św. Pawła” w Kielcach.

– Wspólnota „Koinonia świętego Pawła”, której Ksiądz przewodniczy, ma specyficzny sposób powitania: „Chrystus zmartwychwstał prawdziwie, a my razem z Nim”. Skąd takie powitanie i co ono oznacza?

– Nasze powitanie jest najkrótszą formą ewangelizacji. To chrześcijańskie pozdrowienie paschalne i dialog, który głosi Dobrą Nowinę, że „Chrystus powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy” (Rz 6,9). To także odpowiedź wiary potwierdzająca ten fakt i jego owoc dla nas: nasze zmartwychwstanie.

Według świętego Pawła „my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest, zanurzający nas w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć i zmartwychwstanie” (por. Rz 6,3-5). Chrześcijanin jest więc człowiekiem żyjącym „z Chrystusem” na zawsze. Już „żyjemy w Chrystusie Jezusie dla Boga”. Nasza śmierć już się dokonała z Chrystusem i jest za nami. Dzięki Duchowi Świętemu nasze życie jest nowe, ale to życie jest ukryte: „Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu” (Kol 3,3).

Musimy pamiętać, że zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest faktem dokonanym: „Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Umarł tylko raz i żyje dla Boga” (Rz 6,9-10). My nie oczekujemy na Jego zmartwychwstanie lecz na chwalebny powrót. W świadomości wielu chrześcijan jest zupełnie inaczej: żyją tak, jakby to wydarzenie miało dopiero nastąpić. Światło zmartwychwstania pozwala nam inaczej patrzeć na nasze życie. Cokolwiek się bowiem wydarza, „Chrystus zmartwychwstał, a my razem z Nim”! Ta radosna nowina powinna być przekazywana w każdy dzień roku, nie tylko w poranek wielkanocny.

– Czym było zmartwychwstanie Jezusa i jak wpłynęło na ludzkość?

Zmartwychwstanie Jezusa jest zmartwychwstaniem człowieka, ludzkiego ciała: Chrystus zmartwychwstał w ciele. Teraz jest On całkowicie w Bogu, przemieniony i uwielbiony, a wraz z Nim nasze kruche i śmiertelne człowieczeństwo jest przemienione na wieki. Odkąd Chrystus zmartwychwstał w ludzkim ciele, odtąd nie można już dłużej myśleć o Bogu z pominięciem naszego człowieczeństwa zmartwychwstałego i uwielbionego w Nim. Gdy Jezus Pan powróci w swojej chwale, swoją mocą przemieni nasze śmiertelne ciała w ciała chwalebne, na podobieństwo Jego ciała uwielbionego (por. Flp 3,21) i będziemy zawsze z Nim, w życiu wiecznym (por. 1Tes 4,17). „W Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1Kor 15,21): cała ludzkość, chociaż nie jest ona tego świadoma. To ten właśnie świat, przemieniony podczas powrotu Pana, będzie stanowił mieszkanie Boga we wszystkich i we wszystkim, gdy On przyjmie wszystko w siebie (por. 1Kor 15,28).

– Apostołom, którzy dużo czasu spędzili z Jezusem, trudno było uwierzyć w Jego zmartwychwstanie. Aby uwierzyć, musieli zobaczyć pusty grób, a nawet włożyć rękę do przebitego boku Pana. Dlaczego tak zareagowali?

– Ponieważ Jezus był człowiekiem śmiertelnym, a nikt nie umiera na niby. Śmierć jest konkretnym końcem życia, końcem relacji, spojrzeń, uczuć: gdy ktoś umiera, umiera całkowicie i wszystko umiera z nim. Tymczasem Jezus przekroczył granicę śmierci, Jego ciało umarło rzeczywiście, ale nie zostało poddane zniszczeniu, ponieważ powstał z martwych, przebudził się spośród zmarłych i wkroczył do życia wiecznego. Podczas różnych spotkań Zmartwychwstałego Jezusa z uczniami mieli oni trudności z Jego rozpoznaniem. Pytali: czy to jest ogrodnik? rybak? duch? wędrowiec?

Obecność Jezusa Zmartwychwstałego nie była już taka sama: jedyne znaki ukazujące Jego tożsamość to „ślady męki”, których domagał się Tomasz. Niewierny zobaczył ślady Męki, jedyne prawdziwe stygmaty i relikwie chrześcijaństwa, aby oprzeć swoją wiarę na przekonaniu, że jest to ta sama osoba: „Jezus ukrzyżowany zmartwychwstał”, w innego nie warto wierzyć. W końcu uczniowie, pomimo swych wątpliwości, rozpoznają Go jako Żyjącego. To jest Jezus, ten sam. Jednak jest to Jezus, który już jest w Bogu, żyje uwielbiony jako Pan i Bóg (por. J 20,28). Trudno w to uwierzyć.

Gdy spotkali Zmartwychwstałego (por. 1Kor 15,4-8), uwierzyli Pismu i słowu, które mówi, że On miał zmartwychwstać (por. J 20,9). Do apostoła Tomasza Jezus powiedział o szczęściu prawdziwie wierzących: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,24-29). To wielka łaska móc wierzyć w to, co z natury jest niewiarygodne i niewyrażalne słowami: Jezus Chrystus, ukrzyżowany i zmarły w hańbie i wstydzie, zmartwychwstał i zasiada w chwale po prawicy Ojca, żyje, podniesiony z dołu śmierci, wywyższony ponad wszystko i jest Panem!

– Nauczanie Jezusa oraz Jego Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie dały początek chrześcijaństwu. Dziś Europa przeżywa kryzys swojej tożsamości. Przypomnijmy więc, co nasza cywilizacja zawdzięcza chrześcijaństwu?

– Cywilizacja europejska oparta jest o takie chrześcijańskie wartości, jak godność osoby ludzkiej, wartość rozumu, wolności, demokracji, państwa prawa i rozdziału między polityką a religią. Otrzymaliśmy Chrystusa, jednak w Europie od dawna podejmowane są próby, by przedstawiać kulturę europejską z pominięciem wkładu chrześcijaństwa, który wywarł wpływ na jej historyczny rozwój i rozprzestrzenienie się po całym świecie.

Europa powstała jako rzeczywistość bardzo niejednorodna, więc musi wypracować nowy wzorzec jedności w różnorodności oraz wspólnoty narodów pojednanych: tę możliwość daje chrześcijaństwo. Dziś Europa wezwana jest do ponownego odkrycia Osoby Jezusa Chrystusa, aby zrozumieć sens swojej historii, jej kierunek i wypełnienie. Również chrześcijanie w Europie powołani są przede wszystkim do tego, by odnaleźć swą prawdziwą tożsamość: uczniów i świadków Chrystusa zmartwychwstałego.

– Jak głosić zmartwychwstałego Chrystusa współczesnemu człowiekowi, który ma tak wiele atrakcji, przyjemności, bodźców, pokus?

– Ludzie potrzebują nadziei. Treścią owej nadziei jest Chrystus, „ten Bóg, który ma ludzką twarz i który nas do końca umiłował”. Od Niego możemy się nauczyć, jak żyć prawdziwie po ludzku i być człowiekiem, w którym Bóg ma upodobanie. „Ewangelia wcielona w życie” to najlepszy sposób ewangelizacji. Często jest to ewangelizacja bez słów. Należy pokazać, że chrześcijaństwo i wiara są drogą życia prawdziwie i w pełni ludzkiego: życia, które jest dobre, piękne i szczęśliwe. I co ważne, to życie jest możliwe dla wszystkich!

Ewangelizacja dokonuje się dzisiaj w formie świadectwa życia oddanego Jezusowi Panu, poprzez sposób życia osobistego, rodzinnego i społecznego: aby na jego widok „nawet ci, którzy nie wierzą słowu, bez słowa byli pozyskani” (1P 3,1). To, co od dawna było głoszone przede wszystkim poprzez słowo, dzisiaj musi być najpierw poświadczone życiem, a następnie zakomunikowane słowem.

– Co zmartwychwstały Chrystus przynosi dzisiaj każdemu z nas?

– Całkowicie zmienia los człowieka i świata. Przynosi miłość, która zwycięża śmierć, pojednanie, sens życia. Pociąga nas ku sobie, dając nadzieję. W zmartwychwstaniu Chrystusa zostało nam obiecane życie: na końcu czasów zmartwychwstaniemy w pełni piękna, w pełni radości i szczęścia, które ogarnie nasze ciała i wszelkie stworzenie.

Dzisiaj, ponieważ nasz horyzont zamyka i kończy śmierć, Chrystus zmartwychwstały przekonuje nas, że śmierć już została zwyciężona. On uwalnia nas od lęku przed śmiercią i otwiera wszystkim horyzont życia pełnego i wiecznego, ponieważ „Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał, a my razem z Nim”.

– Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

CZYTAJ DALEJ