Ulicami Kielc przeszedł XI Marsz Katyński. Wydarzenie upamiętnia ofiary sowieckiej zbrodni z 1940 roku, kiedy funkcjonariusze NKWD strzałem w tył głowy zamordowali blisko 22 tysiące polskich jeńców wojennych – głównie oficerów, policjantów oraz przedstawicieli inteligencji.
W tym roku obchodzona jest 86. rocznica tych tragicznych wydarzeń. Od lat w marszu uczestniczą przedstawiciele Kieleckiej Rodziny Katyńskiej.
– Czcimy pamięć naszych ojców i dziadków zamordowanych w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych miejscach. Szczególnie wspominamy tych, którzy mieszkali w Kielcach – żołnierzy 2. Pułku Artylerii Lekkiej oraz 4. Pułku Piechoty Legionów. Oni również spoczywają w dołach śmierci. Ta pamięć musi być przekazywana z pokolenia na pokolenie, aby każdy wiedział, czym jest Katyń. To symbol, ale musimy pamiętać także o innych miejscach kaźni naszych rodaków – mówi Anna Łakomiec, prezes Stowarzyszenia Kielecka Rodzina Katyńska.
Uczestnicy marszu przeszli w poniedziałek, 13 kwietnia, z Placu Artystów na Skwer Pamięci Ofiar Katynia przy Kadzielni. Zwieńczeniem uroczystości była wspólna modlitwa przed monumentem „Sen”, upamiętniającym ofiary zbrodni stalinowskich.
– To jeden z najbardziej wymownych sposobów oddania hołdu tym, którzy zostali zamordowani w kwietniu i maju 1940 roku na Wschodzie. Byli to ludzie zatrzymani po kampanii wrześniowej, aresztowani, więzieni, a następnie – na mocy decyzji z 5 marca – systemowo mordowani. W ten sposób chcemy pokazać, że pamiętamy o zbrodni katyńskiej i o co najmniej 21 857 ofiarach. Byli to przedstawiciele elity II Rzeczypospolitej – ludzie, którzy budowali nowoczesne państwo. Zostali Polsce odebrani – podkreśla Robert Piwko, naczelnik kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.
W wydarzeniu wzięli udział członkowie Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych 4. Pułku Piechoty Legionów w Kielcach, przedstawiciele władz miasta i województwa, samorządowcy, młodzież szkolna oraz służby mundurowe.
– Naszą ambicją jest, aby co roku w marszu uczestniczyli także młodzi rekonstruktorzy. W tym roku jest ich sześcioro. To ważne, by pamiętać nie tylko o samych oficerach, ale też o tym, że wraz z nimi utraciliśmy elitę intelektualną Polski – mówi Zbigniew Kowalski, prezes stowarzyszenia.
Rys historyczny zbrodni przedstawił Marek Jończyk z Instytutu Pamięci Narodowej.
– Mało znanym faktem jest, że około 11 procent ofiar zbrodni katyńskiej stanowili mieszkańcy przedwojennego województwa kieleckiego – ponad 2300 osób. Był to ogromny cios dla regionu, swoisty „drenaż” inteligencji. Tych ludzi zabrakło zarówno w czasie wojny, jak i po jej zakończeniu, gdy trzeba było odbudowywać kraj – zaznacza historyk.
Kielecki Marsz Katyński organizowany jest od 2010 roku.