Awantury, szarpaniny, zastraszanie a nawet pobicia to na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach niemal codzienność. Wszystko przez pijanych, którzy są tu przywożeni. Władze szpitala mówią dość.
– Pijani stanowią zagrożenie nie tylko dla personelu, ale także dla innych pacjentów. Bardzo często są to osoby, którym nic nie dolega, a trafiają do nas tylko dlatego, że są w stanie upojenia alkoholowego. Dyrektor szpitala zamierza prosić o pomoc policję. Będziemy się starać nie tylko o wzmożenie patroli ale także o to, by na terenie kompleksu naszego szpitala utworzono punkt, w którym stale będą dyżurować funkcjonariusze – powiedziała Anna Mazur – Kałuża, rzecznik szpitala.