Rozstrzygnięty został konkurs na projekt Pomnika Wołyńskiego, który ma stanąć na Skwerze Szarych Szeregów, nieopodal Alei Sław. Dziś (5 czerwca) poznaliśmy zwycięskie prace i szczegóły dotyczące budowy monumentu.
Przypomnijmy, że 19 lutego konkurs ogłosił Społeczny Komitet Budowy Pomnika Upamiętniającego Ofiary Ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Celem było upamiętnienie ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów na Kresach II Rzeczypospolitej w latach 1939-1947.
Zwyciężyła praca zespołu z Warszawy: Kingi Smacznej-Łagowskiej i Alberta Kozaka. W centrum pomnika stoi samotna dziewczynka trzymająca niebieski kwiat lnu, a na monumencie wyryte są nazwy miejscowości, w których ukraińscy nacjonaliści mordowali Polaków. Pomnik ma wymiary sześć na sześć metrów. Wszystko będzie podświetlone LED-ami.

– Ten projekt zwyciężył zdecydowanie. Mam nadzieję, że radni zagłosują za tym pomnikiem i go zbudujemy. Chcemy upamiętnić to, co wydarzyło się na Kresach II Rzeczypospolitej. Ofiarami były w większości kobiety i dzieci, czyli osoby bezbronne. W sposób symboliczny pokazuje to ten pomnik –mówił Andrzej Łącki, przewodniczący komitetu.

Fot. Piotr Szczepanik
Drugie miejsce zajął projekt kieleckiego artysty Sławomira Micka, którego inna praca uplasowała się na trzecim miejscu razem z pomysłem Grzegorza Witka z Kobyłki pod Warszawą. O tym zdecydowała komisja konkursowa w składzie: Andrzej Łącki, Witold Zych, Rafał Urbański, Adam Snochowski, Zygmunt Pęksyk i Jerzy Garbacz. W obradach uczestniczył również Jan Jasiński, który przeżył ludobójstwo na Wołyniu.
– Znamy historię i polskie obowiązki. Szanujemy naszą historię i nie pozwolimy, by obcy nam ubliżali, tak jak czyni to dziś Ukraina. Przekazaliśmy miliardy złotych pomocy dla ich walki. Z drugiej strony mamy decyzję prezydenta Zełeńskiego, gloryfikującą zbrodniarzy – podkreślał Zygmunt Pęksyk.
Koszt pomnika to około pół miliona złotych. Komitet prowadzi zbiórkę na ten cel. SZCZEGÓŁY
Przypomnijmy, że w 2020 roku społeczny komitet chciał, aby w Kielcach stanął inny pomnik upamiętniający ofiary ukraińskiego ludobójstwa. Na monument autorstwa Andrzeja Pityńskiego nie zgodzili się jednak radni.