– W tej chwili mówimy o spodziewanym wzroście zachorowań, jednak ten wzrost w porównaniu z ubiegłorocznym sezonem jest rzeczywiście znaczący – przyznaje Marzena Haponiuk ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kielcach.
Na przełomie grudnia i stycznia Sanepid odnotowywał ok. 1700 przypadków podejrzeń grypy tygodniowo, w pierwszym tygodniu stycznia było ich już ponad 3 tysiące. Dla porównania w ubiegłym sezonie – tylko kilkanaście. – To może być skutek większej solidności lekarzy w zgłaszaniu podobnych przypadków – przekonuje pani kierownik. Szczyt zachorowań przypada najczęściej od końca stycznia do marca.
Zakaz odwiedzin w szpitalu wojewódzkim został wprowadzony do odwołania.
fot. wszzkielce.pl