Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MUZYKA

"a-ha" wydają długo oczekiwany album „True North”

wtorek, 25 października 2022 08:22 / Autor: Michał Sierlecki
"a-ha" wydają długo oczekiwany album „True North”
"a-ha" wydają długo oczekiwany album „True North”
Michał Sierlecki
Michał Sierlecki

Norweski zespół a-ha powraca z nowym albumem „True North” promowanym przez wiodący singiel „As If”. Utwór możecie usłyszeć już na naszej antenie.

„True North” zapowiadany był przez kilka ostatnich miesięcy, gdy zespół udostępniał co raz to nowsze single z płyty. To pierwsze wydawnictwo od czasów „Cast In Steel” z 2015 roku, ale i coś więcej, niż zwykły album. Zespół zdecydował się na zupełnie nowe podejście i stworzył film, w którym ujawnia, jak wyglądała praca nad płytą. W listopadzie 2021 roku muzycy zaszyli się w Bodø, norweskim mieście położonym 90 km za kołem podbiegunowym. „Za każdym razem próbujemy czegoś nowego”, tłumaczy Paul. Film „True North” został wyświetlony w ponad 400 kinach w 29 krajach, w tym w wybranych kinach sieci Multikino.

Pierwszą zapowiedzią albumu był podnoszący na duchu „I’m In” przypominający o tym, że złe chwile są tylko tymczasowe. Podobną energię niesie ze sobą „Hunter In The Hills”. Wzruszający „You Have What It Takes” to kwintesencja a-ha z zawiłymi strunami gitarowymi i niepowtarzalnym wokalem Mortena. To echo nadziei i uzdrowienia, podnoszące słuchacza na duchu słowami: „Nie bój się porażki lub upadku, każdy dźwiga ciężar”. Znaczenie teksu rozbrzmiewa teraz na całym świecie i daje nam poczucie siły i komfortu: „Masz to, czego potrzeba!”. „As If” to kawałek, którego nie powstydziłby się sam Coldplay.

W domyśle, a czasem wprost, „True North” opowiada o Norwegii – lądzie otoczonym z jednej strony górami, a z drugiej oceanem. Morze ukształtowało Norwegię i jej miejsce na świecie. Czy to w filmie, czy na albumie, „True North” uosabia spojrzenie a-ha na rozkwit ojczyzny.

Od swojego światowego przełomu, jakim było „Take On Me” w 1985 roku, zespół a-ha wciąż ewoluuje. Teraz, z jedenastym albumem studyjnym i dokumentacją jego powstania, a-ha wkracza w nową erę. „Najpierw wpadliśmy na pomysł, aby nagrać sesję studyjną na żywo”, mówi Waaktaar-Savoy. „Potem chcieliśmy nakręcić sesję w studiu. To przerodziło się w produkcję z norweską orkiestrą, Arctic Philharmonic, z którą współpracowaliśmy”.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami, „True North” to powrót do 2017 roku, kiedy zespół nakręcił „MTV Unplugged” w Norwegii. Ograniczony czas zainspirował ich, aby powrócić do tej formy nagrań, która uchwyci magię ich muzyki na żywo.

Do katalogu a-ha dołączyło właśnie 12 nowych piosenek: sześć stworzonych przez Magne i sześć przez Paula. „Paul miał napisane piosenki, chciał nagrać album”, mówi Magne. „Kiedy pisałem w czasie lockdownu, najważniejszą rzeczą, o której myślałem, była koncepcja muzycznej pocztówki z Norwegii. Widziałem «Western Stars» Bruce’a Springsteena i zastanawiałem się, jak wyglądałaby i brzmiałaby wersja a-ha. Jak opowiedzielibyśmy historię o tym, co to znaczy dorastać w Norwegii i być Norwegiem? Jak pokazać światu całą tęsknotę i melancholię, która od początku nam towarzyszyła?”.

„Następnie musieliśmy wymyślić, jak włączyć w to orkiestrę”, dodaje Paul. „Wyobraziłem sobie wokal Mortena, a ponieważ sam widzę obrazy, gdy pracuję nad nowymi piosenkami, uzupełniało się to z filmem. To wszystko łączy się w «True North»”.

a-ha po raz pierwszy pokazują nam, skąd pochodzą, kim są i jak nierozerwalne jest połączenie między nimi. Nic więc dziwnego, że „True North” to najbardziej osobiste wydawnictwo zespołu. Zachowana została na nim równowaga między świeżym podejściem, a tym, co charakteryzuje zespół.

 

źródło: Sony Music Polska

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO