Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Prof. Krzysztof Bracha: "Spicilegium", to opowieść o Świętym Krzyżu

środa, 28 stycznia 2026 10:53 / Autor: Katarzyna Bernat
Prof. Krzysztof Bracha: "Spicilegium", to opowieść o Świętym Krzyżu
Prof. Krzysztof Bracha: "Spicilegium", to opowieść o Świętym Krzyżu
Katarzyna Bernat
Katarzyna Bernat

Gościem audycji: "Historia na fali" 29 stycznia będzie prof. Krzysztof Bracha, historyk mediewista, Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, kierownik Pracowni Literatury Średniowiecza.

Zabierzemy naszych słuchaczy na Święty Krzyż i opowiemy o publikacji "Spicilegium". Co oznacza ta nazwa?

Nazwa jest łacińska, ponieważ cały tekst jest po łacinie. W okresie średniowiecza i staropolskim większość dzieł literackich, piśmiennictwa była sporządzana w Europie po łacinie. Jest to kronika benedyktynów łysogórskich spisana po łacinie. Spicilegium w wolnym tłumaczeniu, to "zbieranie kłosów", czyli taki spichlerz. Jest to działo kronikarskie będące kompilacją, wybranych przez autora Gerarda Lefebvre'a de Lassus, tekstów kronikarskich benedyktynów łysogórskich, archiwów i wszelkich innych dokumentów, które go interesowały, pomieszczone w jednym woluminie. W XVIII wieku była taka moda kronikarska w Europie, wyniesiona ze środowiska francuskiego, na tworzenie tego typu dzieł, które zbierały wcześniejsze wątki i źródła  w jednym woluminie, aby utrwalić, zachować wcześniejsze teksty przed zniszczeniem, ale też, aby były łatwo dostępne w jednym miejscu.

Kim był autor Gerard Lefebvre de Lassus? Jak się znalazł na Świętym Krzyżu?

Był on jednym z ciekawszych intelektualistów swoich czasów. Benedyktyni na Łyśćcu wówczas była to instytucja naukowa, powiedzielibyśmy. Było to środowisko intelektualne, tak naprawdę najwybitniejsze w tej części Polski, jeśli nie w całym kraju, jeśli chodzi o sieć monastyczną. Kielce były w owym czasie niewielkim miasteczkiem, aczkolwiek trzeba pamiętać, że było tu bardzo wybitne środowisko kanoników kolegiaty kieleckiej. Pierwsza biblioteka w tym mieście, pierwsza szkoła, założone zostały przez kanoników kolegiaty kieleckiej. Jednak była to garstka ludzi w porównaniu do potężnego opactwa benedyktynów i potężnego najstarszego sanktuarium w Polsce obleganego przez pielgrzymów i gości w tym monarchów i książąt.

            Gerard Lefebvre to benedyktyn, czyli mnich tej samej obediencji, zakonnik tego samego zgromadzenia, wywodzącego się z najstarszego klasztoru na Monte Cassino (V wiek fundacja) średniowiecznej Europy.  

            On przybył na Święty Krzyż w 1796 roku, uciekając przez hekatombą jaką zgotowała Kościołowi, ludziom Kościoła, monarchom, arystokracji, rewolucja francuska. Uciekał, aby zachować życie, aby dalej móc być zakonnikiem w swoim zgromadzeniu. Wybrał Święty Krzyż, nie wiemy z jakich powodów. Przebywał tu zaledwie pięć lat, ale wykonał gigantyczną, iście benedyktyńską pracę, zgodną z regułą: "ora et labora". Modlił się i pracował. On był ostatnim bibliotekarzem opactwa łysogórskiego.

Jaką pracę wykonał?

Dziedzictwo piśmiennicze opactwa benedyktyńskiego, a więc rękopisy średniowieczne, księgi rękopiśmienne, było ich do około tysiąca (nie znamy dokładnej liczby), liczących po około 600-800 stron, powstały do  końca XV wieku. Piśmiennictwo późniejsze nowożytne, zarówno rękopiśmienne, jak i drukowane w inkunabułach, czyli drukach od połowy XV wieku do końca XV wieku i starodrukach, było zgromadzone w bibliotece na Świętym Krzyżu.

            Wszystko to, opactwo utraciło w wyniku różnych hekatomb wojennych, powstańczych, a szczególnie po Powstaniu Listopadowym, kiedy zostało wywiezione do Petersburga, jako kara i zemsta caratu za wybuch powstania. W 1921 roku traktatem ryskim część tych zbiorów została odzyskana, ale podczas Powstania Warszawskiego zbiory te, przechowywane w Bibliotece Narodowej,  zostały spalone przez specjalne niemieckie komando.

            Wyciągi sporządzone przez Gerarda Lefebvre'a stanowią więc cząstkę tego, co zawierała ówczesna biblioteka opactwa na Świętym Krzyżu.

Czego więc możemy dowiedzieć się z tej księgi?

To jest skarbiec, kopalnia wiedzy na temat nie tylko samego opactwa. To dzieło ma charakter nie tylko lokalny. Jest to dzieło o charakterze ogólnopolskim, a nawet europejskim. Bo jeśli weźmiemy pod uwagę jeden z podrozdziałów, w którym Lefebvre niezwykle szczegółowo, na kilkunastu stronach, opisuje wewnętrzne zwyczaje klasztorne, to mamy do czynienia z dziełem na skalę europejską.

Więcej o ciekawostkach zawartych w "Spicilegium" opowiemy w audycji "Historia na fali" w czwartek 29 stycznia, o godz. 20 w Radiu eM

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO