Do 154km/h w obszarze zabudowanym rozpędził swoje auto 44-letni mężczyzna, który w piątek (20 marca) wpadł w ręce policjantów ze staszowskiej drogówki. Przez swój pospiech musiał pożegnać się z uprawnieniami, nie ominął go też słony mandat.
Do kontroli drogowej doszło tuż przed godziną 18, w miejscowości Sielec.
– W obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50km/h, kierowca Maserati poruszał się z prędkością 154km/h, czyli aż o 104km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy. Mieszkańca województwa świętokrzyskiego naruszenie przepisów dotyczących prędkości kosztować będzie utratą uprawnień do kierowania na najbliższe trzy miesiące – informuje st. asp. Joanna Szczepaniak z KPP w Staszowie.
Mężczyzna dostał także mandat w wysokości 2500 złotych, a jego konto zasiliło 15 punktów karnych.