Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Stępiński i Gustafson po Legii: Jestem zbudowany postawą drużyny
autor
Piotr Szczepanik
2026.08.10 09:53

Po sobotnim, zremisowanym przez Koronę 1:1 meczu PKO BP Ekstraklasy z Legią Warszawa na pytania dziennikarzy odpowiadali Mariusz Stępiński i Simon Gustafson.

 

 

Mariusz Stępiński:

(Podsumowanie meczu)
- To był dobry występ drużyny, postawiliśmy duży krok w przód – to jest najważniejsze. Wiele razy mówiłem, że wynik jest konsekwencją pracy i my wierzymy w to, co robimy. Po straconej bramce nie zmieniliśmy systemu i gry, tylko konsekwentnie trzymaliśmy się tego, co sobie zaplanowaliśmy. Dzięki temu zostaliśmy nagrodzeni jedną bramką – szkoda, że nie dwoma. Myślę, że zdobyliśmy tylko jeden punkt, ale jestem zbudowany obecnym rozwojem drużyny i jej reakcją na takie niepowodzenia, jakie miały miejsce w pierwszej połowie. Nie ma co ukrywać, że Legia jest mocnym zespołem. W pierwszych dwóch kolejkach pokazali, że trener Papszun dobrze wykonuje swoją pracę, ale my też ją wykonujemy. Nie popadamy ani w hurraoptymizm, ani w ślamazarność czy załamanie. Robimy swoją robotę, wierzymy w to i to jest dla mnie najważniejsze.

(Skuteczność)
- Może i zabrakło zdecydowania oraz pewności siebie w polu karnym, ale równie dobrze, można powiedzieć, że zabrakło nam szczęścia w pierwszej połowie, bo przecież jedno uderzenie wylądowało na poprzeczce. Wielokrotnie mówię, że wynik jest składową wielu drobnych czynników i uważam, że dzisiaj nie wygraliśmy przez brak łutu szczęścia – piłka mogła odbić się niżej. Okej, to się zdarza, jednakże najważniejsze są rozwój i reakcja na wydarzenia boiskowe. Jako kapitana zespołu to mnie napawa największym optymizmem.

(Pierwsza bramka od meczu z Arką)
- Chyba społeczność Korony bardziej odetchnęła z ulga po tej bramce, aniżeli ja. Jestem w zawodowej piłce już 16. rok. Wiem, jaką pracę wykonuję na treningach, jestem konsekwentny w swoich działaniach i wiem, jakie to przyniesie efekty. Cieszę się, że udało mi się dzisiaj trafić do siatki, ale to jest dopiero pierwszy gol. Nie zadowalam się tym i podchodzę do tego bardzo spokojnie. Jeszcze wiele meczów i wiele punktów do zdobycia przed nami, także miejmy nadzieję, że to będzie pierwsza bramka z wielu. Muszę dalej pracować, być konsekwentnym w tym, co robię, i przede wszystkim dobrze czuć się fizycznie. Jeśli tak będzie, to wszystko będzie dobrze

(Kibice i uczucia po bramce)
- Napastnik żyje po to, aby strzelać bramki, więc zakłamywałbym rzeczywistość, gdybym powiedział, że nie było mi miło móc usłyszeć radość kibiców. Jestem na boisku po to, aby strzelać bramki – czasami się udaje, czasami nie. Jestem rozliczany z tego, więc oczywistym jest to, że trafienie do siatki było bardzo przyjemne. Nie ukrywam też, że kibice dzisiaj nieśli nas przez całe spotkanie.

(Współpraca z Morganem Fassbenderem)
- Wykonywaliśmy nasz plan na to spotkanie, konsekwentnie realizowaliśmy założenia. Mieliśmy dwa tygodnie na przećwiczenie tego. Myślę, że dobrze mi się współpracowało z Morganem. Wymieniliśmy między sobą kilka piłek. Mogłem zaliczyć asystę przy jego golu, ale, tak jak mówiłem wcześniej, zabrakło trochę szczęścia. Jestem zbudowany postawą całego zespołu.

 

Simon Gustafson:

(Ocena spotkania)
- Mamy mieszane odczucia co do tego starcia. Na tle dobrego przeciwnika zaprezentowaliśmy się naprawdę przyzwoicie. Oczywiście, zawsze chce się więcej, ale myślę, że zanotowaliśmy solidny powrót do meczu po tym, jak Legia strzeliła bramkę jako pierwsza. Myślę, że to było dobre spotkanie. Chciałoby się więcej, ale trzeba zaakceptować taki wynik.

(Indywidualna forma oraz rola na boisku)
- Czuję się dobrze, jestem w dobrej kondycji, mogłem przepracować pełen okres przygotowawczy. Czerpię radość z grania. Moja rola w klubie zależy od trenera – jestem tutaj po to, aby robić to, co będzie najlepsze dla drużyny. Staram się być najlepszą wersją siebie i jestem z tego zadowolony. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku.

(Czy ten mecz pomoże Koronie się przełamać?)
- Myślę, że tak i wyrażam taką nadzieję. Jesteśmy na dobrej drodze ku temu, ale nie chcemy osiadać na laurach, tylko ciągle się rozwijać. Oczywiście, zawsze pojawią się elementy, które będzie można poprawić i sądzę, że w naszym wypadku jest ich sporo, ale wierzę, że będziemy mogli zmienić ten stan rzeczy i to zrobimy.

 

Korona Kielce zajmuje obecnie 15. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem jednego punktu. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w najbliższą sobotę o godzinie 20:15. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Widzewem Łódź. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ