Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

Akademia finansów

Akademia Finansów odc. 5: Pożyczać mądrze

czwartek, 06 grudnia 2018 10:06 / Autor: Piotr Wójcik
Akademia Finansów odc. 5: Pożyczać mądrze
Akademia Finansów odc. 5: Pożyczać mądrze
Piotr Wójcik
Piotr Wójcik

Kupno lub remont mieszkania, zmiana samochodu, wydatki związane z powiększeniem rodziny. Potrzeb skłaniających nas do chęci sięgnięcia po dodatkowe pieniądze może być wiele. Nie wszystkie z nich sfinansujemy idąc na przykład do dodatkowej pracy. Często konieczna okazuje się być wizyta w banku. Jak zaciągać zobowiązania, by móc je potem spłacić?

W ocenie uczniów z Zespołu Szkół Informatycznych w Kielcach po kredyt lub pożyczkę najczęściej sięgamy wówczas, gdy czeka nas większy wydatek, na który nie możemy sobie w danej chwili pozwolić. – Kredyt powinien być zaplanowany, ponieważ jego wzięcie wiąże się z ponoszeniem cyklicznych wydatków. Poza tym, sprawdzana jest wcześniej nasza zdolność kredytowa, czyli to, czy rzeczywiście będziemy go w stanie spłacić – twierdzi młodzież.

KREDYT, A POŻYCZKA

Na wstępie warto jednak wyjaśnić pojęcia, które bardzo często są mylone. Wiele osób zamiennie stosuje określenie kredyt i pożyczka. Choć z punktu widzenia klienta mogą one być na pierwszy rzut oka produktami podobnymi, to w rzeczywistości jest jednak zgoła inaczej. – Kredyty oznaczają pożyczanie pieniędzy, które są pod innym tytułem zwrotnym. Kredytu udziela ktoś, kto wziął pieniądze od kogoś innego i nimi dysponuje. Tak działają banki. Przyjmują lokaty, a następnie rozporządza środkami z nich, na przykład udzielając pożyczek. Robią to z zachowaniem wszelkich procedur bezpieczeństwa. Pojęcie kredytów jest zarezerwowane dla banków i tylko one mogą ich udzielać. Stąd też budowa bezpieczeństwa całego systemu – wyjaśnia Piotr Hnidan, dyrektor Kolegium Szkół Prywatnych w Kielcach. – Dodatkowo, kredyt zazwyczaj jest przeznaczony na konkretny cel: zakup samochodu czy remont mieszkania. Cel wydania pieniędzy jest bardzo ściśle związany z kwotą kredytu i bank powinien kontrolować, czy pieniądze rzeczywiście zostały na ten cel wydane – dodaje dyrektor.

Pożyczka jest natomiast pojęciem z zakresu prawa cywilnego. Pożyczki może udzielać w zasadzie każdy każdemu. – Niestety, dowolność w zakresie udzielania pożyczek doprowadziła do pewnych patologii. Na rynku pojawiły się wyspecjalizowane firmy, które użyczały potrzebującym pieniędzy, z zastrzeżeniem, że pożyczały swoje środki. Wykorzystywały fakt, że mogły to robić bez żadnego nadzoru i bardzo mocno łupiły swoich klientów. Aby ograniczyć ten proceder wprowadzono pewne dodatkowe kwalifikacje prawne dotyczące pożyczek udzielanych przez firmy i ich maksymalnego oprocentowania – mówi Piotr Hnidan. Pożyczek może udzielać też bank i to on jest najpewniejszym i jak sie okazuje najtańszym pośrednikiem takiej umowy. – Pożyczki udzielane przez banki zazwyczaj są niżej oprocentowane, niż te udzielane przez inne firmy. Bank przed udzieleniem pożyczki musi zbadać wiarygodność klienta.  Jeśli nie spełni on określonych warunków, to nie dostanie w banku pożyczki – wyjaśnia dyrektor Kolegium Szkół Prywatnych w Kielcach.

Bank nigdy nie udziela kredytów ani pożyczek z uwagi na względy inne, niż jasno określone w przepisach. Chcąc zaciągnąć w nim zobowiązanie musimy wykazać się więc zdolnością kredytową. – Sprawdzana jest regularność i wysokość wpływów na konto, a także stabilność zatrudnienia. Bank bierze też pod uwagę naszą sytuację mieszkaniową. Sprawdzana jest też nasza historia kredytowa i to, czy nasze nazwisko nie figuruje w indeksach dłużników – wymieniają uczniowie z "Informatyka". – To my musimy przekonać bank do tego, czy może nam zaufać. Musimy więc po pierwsze dostarczyć odpowiednią dokumentację. Po drugie pilnować, by nie zalegać w bankach z żadnymi płatnościami. Czasami na naszą zdolność kredytową wpływają czynniki dla nas być może dziwne, a dla banku istotne, takie jak wykonywany zawód, miejsce zamieszkania czy sytuacja rodzinna – wyjaśnia Piotr Hnidan.

CHWILÓWKI

Na kredyt czy pożyczkę udzielaną przez bank mogą liczyć osoby, które pozytywnie przejdą weryfikację zdolności kredytowej. Na rynku funkcjonują jednak firmy, które nie są bankami i udzielają tak zwanych "chwilówek". Niektóre z nich reklamowane są jako takie, które cechują się Rzeczywistą Roczną Stopą Oprocentowania równą zeru. Jak się jednak okazuje, darmowość takiego produktu może być tylko pozorna. – Zerowe oprocentowanie obowiązuje najczęściej tylko wówczas, gdy spłacimy taką pożyczkę przed upływem terminu wynoszącego najczęściej 30 dni. Po jego przekroczeniu koszty lawinowo rosną i może się okazać, że finalnie spłacimy nie to, co pożyczyliśmy, a nawet kilkukrotność tej kwoty – zauważają uczniowie. Niestety, po takie pożyczki sięgają najczęściej osoby, które dostały w banku odmowną decyzję i najprawdopodobniej nie będą w stanie spłacić zobowiązania w okresie objętym reklamowanymi warunkami. – Czasami sytuacja, w której sięgamy po takie rozwiązanie jest splotem nieszczęśliwych okoliczności związanych na przykład z trudną sytuacją materialną i potrzebą związaną chociażby z ratowaniem zdrowia lub nawet życia. Niestety, ludzie zdesperowani bardzo często nie zwracają uwagi na warunki, nie czytają dokładnie umów i nie są świadomi tego, co podpisują. Wykorzystują to firmy udzielające pożyczki, działając teoretycznie zgodnie z prawem – informuje dyrektor Kolegium Szkół Prywatnych. Działanie teoretycznie zgodne z prawem w tym przypadku budzi jednak wątpliwości natury etycznej. Działalność firm udzielających chwilówek bardzo często jest uznawana za żerowanie na ludzkiej naiwności, a niekiedy wręcz życiowej tragedii. Właśnie dlatego należy wnikliwie czytać umowę przed podpisaniem dokumentów. Trzeba zwracać uwagę na miarodajny wskaźnik, jakim jest RRSO, które w przypadkach produktów bankowych waha się od kilku do najczęściej kilkunastu procent. Dodatkowym kosztem kredytu może być ponadto marża czy prowizja banku, opłata przygotowawcza i dodatkowe zabezpieczenie w postaci polisy na życie. Najczęściej są one również kredytowane. Oznacza to, że jeżeli potrzebujemy 1000 zł, a bank pobiera prowizję w wysokości 5 proc. i opłatę przygotowawczą w wysokości 50 zł, to kwota, od której liczone będą odsetki nie wyniesie 1000 zł, lecz o 100 zł więcej.

Audycja Akademia Finansów:

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO