Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MIASTO

Drastyczny wzrost cen. „To jest paranoja”

piątek, 20 sierpnia 2021 14:53 / Autor: Michał Łosiak
Drastyczny wzrost cen. „To jest paranoja”
Drastyczny wzrost cen. „To jest paranoja”
Michał Łosiak
Michał Łosiak

Wzrost cen w Polsce notuje kolejne rekordy. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku za zakupy zapłacimy nawet o 12 procent więcej – tak wynika z „Indeksu cen w sklepach detalicznych I-VII 2021”. Inflacja uderza  także w portfele mieszkańców Kielc, którzy nie kryją oburzenia.

Z opublikowanych danych wynika, że produkty tłuszczowe zdrożały o 40 procent, zaś mięso o ponad 30 procent. Artykuły sypkie zanotowały wzrost o 15 procent, podobnie jak nabiał. Spadek dotknął owoców i napojów, a także karmy dla zwierząt i pieluch.

Wśród produktów, które zdrożały najbardziej jest cielęcina (66,4 procent), olej (55,1 procent) i mąka (43,9 procent).

Zmiany widać także w kieleckich sklepach. Pod jednym z supermarketów spotkaliśmy pana Andrzeja, który nie krył swoich emocji.

– Od jakiegoś czasu co przyjdę do sklepu, to jest coraz drożej. I nie mówimy tutaj o jakichś nadzwyczajnych, zbędnych rzeczach, ale po prostu o żywności, którą trzeba przecież kupować. Dobrze by było, żeby za tym szły jeszcze większe wynagrodzenia, ale tak nie jest. Nie odczuwam tego, a w sklepie zostawiam więcej pieniędzy za te same zakupy. To dotyczy wszystkich produktów. W skrócie: masakra. Ciężko powiedzieć co będzie dalej, ale nie będzie za wesoło – zauważa.

Z kolei pani Ania zwraca uwagę na coraz konieczność oszczędzania.

– Wszystko poszło w górę: warzywa, owoce, nabiał. Podnoszą ceny, a płace stoją w miejscu. Człowiek może pozwolić sobie na mniejsze zakupy i budżet jest ograniczony. Zaczyna się rok szkolny i wiadomo, że dzieciom trzeba kupić wyprawkę, a jesteśmy po mini-wakacjach. Z miesiąca na miesiąc w kieszeniach mamy coraz mniej – przyznaje.

Pani Zofia podkreśla, że inflację obserwuje w praktyce już od pewnego czasu.

– Zawsze staram się robić regularne zakupy o podobnej wielkości. Od dłuższego czasu zauważam, że na rachunku jest coraz większa kwota, a przecież nie kupuję zbędnych rzeczy, tylko same potrzebne. Jak dodamy do tego rosnące ceny za prąd, śmieci, media, to możemy powiedzieć, że nie jest kolorowo – mówi.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO