Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MIASTO

Kłopoty z remarszrutyzacją?

piątek, 15 października 2021 16:10 / Autor: Weronika Kępa
Kłopoty z remarszrutyzacją?
Kłopoty z remarszrutyzacją?
Weronika Kępa
Weronika Kępa

Zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej obowiązują zaledwie od tygodnia, a mieszkańcy już zgłaszają pierwsze uwagi.

Przypomnijmy: 9 października w Kielcach wdrożono długo zapowiadane zmiany w kursowaniu autobusów. Dziewięć linii częściowo zmieniło rozkład jazdy, trzy zostały zlikwidowane.

Mimo, że przed podjęciem decyzji miasto prowadziło konsultacje społeczne, wzięło w nich udział tylko ok. 700 z prawie dwustu tysięcy mieszkających w Kielcach osób. Problem dostrzegły dopiero, gdy całość weszła w życie.

– Ostatnio wybrałam się do Galerii Echo, z której chciałam wrócić do domu autobusem. Poszłam jak zwykle na przystanek „aleja Solidarności Galeria Echo”. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że na „Grunwaldzką/Mielczarskiego” obecnie dojeżdża stamtąd tylko linia nocna N1 – opowiada nasza czytelniczka, pani Natalia.

– Postanowiłam więc przejść na kolejny przystanek zlokalizowany przy alei Tysiąclecia Państwa Polskiego, ale musiałabym bardzo długo czekać aż coś przyjedzie. Stwierdziłam więc, że pójdę do domu piechotą, bo z alei IX Wieków Kielc już nie opłacało mi się jechać. Miało być lepiej, wyszło jak zwykle – stwierdza.

Do sprawy odniosła się dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, Barbara Damian. - Widać, że pani nie porusza się komunikacją miejską, bo z tego przystanku nigdy nie odjeżdżały autobusy na Grunwaldzką. Nic tam nie zmienialiśmy. By dojechać w pożądanym kierunku pani powinna przejść na drugą stronę, skąd odjeżdża na przykład linia 102 i 13 lub kierować się na ulicę Warszawską - tłumaczy.

Problem dostrzegają również mieszkańcy osiedla Podkarczówka, którzy zgłosili się z prośbą o pomoc do wiceprzewodniczącej kieleckiej rady miasta, Joanny Winiarskiej.

– Zalała mnie lawina telefonów od mieszkańców. Ogromny protest wywołał fakt, że linia numer trzynaście, która była bardzo istotnym elementem komunikacji, nagle przestała przejeżdżać przez osiedle Podkarczówka. Kielczanie czują się odcięci od reszty miasta. Tu chodzi również o studentów, którzy bardzo często korzystali z tego połączenia, by dojechać na uczelnię. Ich zdaniem, linia numer trzydzieści pięć w żadnym stopniu nie wypełnia tej luki. Zadeklarowałam pomoc. Zamierzam porozmawiać z dyrektor Barbarą Damian z nadzieją, że wsłucha się w głos mieszkańców – wyjaśnia wiceprzewodnicząca.

Dyrektor Damian zaznacza, że choć autobusy nie są bezpośrednie to całość została przemyślana w taki sposób, by mieszkańcy mogli sprawnie dojechać do celu.

- Podkarczówka miała dwa autobusy, które w ciągu doby wykonywały siedemdziesiąt odjazdów. Dostała autobus numer 35, który odjeżdża co dziesięć minut i wykonuje sto kursów w ciągu dnia roboczego. Na ulicy Krakowskiej lub Grunwaldzkiej można się z niego przesiąść w wiele linii, które kursują co kilka minut i dojechać do każdego punktu - mówi.

- Wszystkim się nie dogodzi. Zmiany zostały wdrożone 9 października. Od tej pory codziennie obserwujemy, jak całość funkcjonuje. Kielczanie dzwonią do nas, piszą pisma, mamy też informacje od radnych. Wiemy, że problem zgłasza Podkarczówka, postaramy się uwzględnić ten głos. Pracujemy nad tym, żeby jeszcze jakaś linia obsługiwała wspomniane osiedle, tak aby mieszkańcy mieli bezpośredni dojazd do Czarnowskiej - dodaje.

Temat został również podjęty na ostatniej sesji rady miasta (14 października). Wiceprezydent Agata Wojda zadeklarowała wsparcie i rozważenie wszelkich uwag w tym zakresie.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO