Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
Radio eM

SPORT

Niełatwa przeprawa na koniec maratonu. Łomża Vive pokonała ambitnego Górnika

sobota, 06 marca 2021 18:51 / Autor: Damian Wysocki
Niełatwa przeprawa na koniec maratonu. Łomża Vive pokonała ambitnego Górnika
fot. Anna Benicewicz-Miazga
Niełatwa przeprawa na koniec maratonu. Łomża Vive pokonała ambitnego Górnika
Damian Wysocki
Damian Wysocki

W meczu 16. kolejki PGNiG Superligi, Łomża Vive Kielce pokonała w swojej hali Górnika Zabrze 34:30. Teraz kilku zawodników mistrza Polski rozjedzie się na zgrupowania swoich zespołów narodowych.

Trener Tałant Dujszebajew wpisał do meczowego protokołu czternastu graczy. W porównaniu z ostatnim spotkaniem z Flensburgiem-Handewitt, zabrakło kontuzjowanych Arkadiusza Moryty i Tomasza Gębali, który opuszczą również najbliższe mecze reprezentacji Polski. Wolne otrzymał też Igor Karacić. W kadrze pojawił się za to 17-letni prawy rozgrywający z Nigerii – Faruk Yusuf.

W sobotnie spotkanie dobrze wprowadził się bramkarz przyjezdnych – Martin Galia. Szybko obronił karnego i dwa rzuty skrzydłowych, a przyjezdni mieli minimalną przewagę. W 7. minucie Łomże Vive wyszła na swoje pierwsze prowadzenie (4:3) po golu Alexa Dujszebajewa. Kielczanie zdołali odskoczyć od rywali na trzy bramki.

Górnik grał jednak ambitnie, zdołał wyprowadzić kilka kontrataków i 25. minucie doprowadził do remisu 14:14. W kieleckim zespole szwankowała skuteczność. O czas poprosił Tałant Dujszebajew. Jego zespół schodził na przerwę prowadząc 17:15.

Po zmianie stron mistrzowie Polski poprawili grę w defensywie. Chociaż w ataku dalej mieli problemy z wykończeniem, to w 41. minucie po trafieniu Uładzisłaua Kulesza prowadzili 26:21.

Podopieczni Marcina Lijewskiego, podobnie jak w pierwszej części, nie złożyli broni. Szybko zredukowali stratę do dwóch, trzech trafień. W 49. minucie po golu Bartłomieja Bisa przegrywali tylko 28:29. Kilka chwil później był już remis po trafieniu Jana Czuwary z rzutu karnego. Łomża Vive zawodziła w ataku, a przyjezdni mogli objąć prowadzenie. Świetną paradą popisał się jednak Mateusz Kornecki.

W 53. minucie impas strzelecki mistrza Polski przerwał Alex Dujszebajew. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa mieli problemy z wypracowaniem sobie czystych pozycji przy dobrze zorganizowanej obronie Górnika. W 56. minucie gola na 31:29 rzucił Uładzisłau Kulesz. W następnej akcji pomylili się przyjezdni, a skutecznie odpowiedział Alex Dujszebajew i stało się jasne, że trzy punkty zostaną w Kielcach.

Najbliższe dni kilku zawodników Łomży Vive spędzi na zgrupowaniach reprezentacji. Kielczanie wrócą do gry w czwartek, 18 marca, kiedy w półfinale Pucharu Polski zmierzą się w swojej hali z Orlenem Wisłą Płock. 

Łomża Vive Kielce – Górnik Zabrze 34:30 (17:15)

Łomża Vive: Kornecki, Wałach – Surgiel, Sićko 2, Kulesz 6, D. Dujszebajew 3, Olejniczak 3, A. Dujszebajew 7, Vujović 1, Yusuf, Gudjonsson 5, Karaliok 5, Tournat 2

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO