Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

PUBLICYSTYKA

I gra muzyka!

poniedziałek, 27 sierpnia 2018 05:56 / Autor: Radio eM
Radio eM

Siódmego i ósmego września odbędzie się na kieleckiej Kadzielni Festiwal Muzyki Tanecznej, organizowany przez miasto razem z Telewizją Polską. Zjadą do nas największe gwiazdy muzyki dance i disco polo, a dwudniową imprezę pokaże TVP 2. Jednak nie każdy uważa, że Kielce powinny być gospodarzem takiego festiwalu.

Ostatnie badanie CBOS jasno pokazuje, jakiej muzyki słuchają Polacy. Według statystyk aż 63 procent z nas lubi disco polo. Powody są bardzo proste: łatwy do zapamiętania tekst i wpadająca w ucho melodia. Statystyczny słuchacz to osoba z małego miasta lub wsi w wieku 40+. Duży udział w popularyzacji muzyki disco polo ma ostatnio Telewizja Polska, która wprowadziła ten gatunek ponownie na salony. Niedawno Zenek Martyniuk był gwiazdą sylwestrowej nocy telewizyjnej „Jedynki”, a TVP2 podpisało umowę na transmisję corocznego koncertu „Roztańczony PGE Narodowy”, który wcześniej był pokazywany w Polsacie. W zeszłym roku imprezę oglądało blisko 2,5 mln widzów.

Wpisujemy się w trend

W drugi weekend września, również na antenie TVP2, będziemy mogli zobaczyć dwudniowy Festiwal Muzyki Tanecznej, który odbędzie się w amfiteatrze na Kadzielni. Do Kielc przyjadą m.in. Sławomir, Bayer Full, Akcent, Weekend czy Boys. Bilety, szczególnie na pierwszy dzień imprezy, sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Podpisując trzyletnią umowę z Telewizją Polską niewątpliwie wpisujemy się w reaktywację mody na disco polo. Nie wszystkim się to jednak podoba. Według radnej PO Agaty Wojdy, samorząd powinien zadbać o bardziej ambitny rodzaj kultury.

 - Miasto musi edukować poprzez kulturę, a w tym przypadku ta rola nie jest spełniona. Jeśli byłoby to wydarzenie komercyjne, nie mam nic przeciwko. Jednak współorganizatorem jest miasto, a od władz należy wymagać więcej - twierdzi Wojda.

Zarzuty odpiera prezydent Kielc, Wojciech Lubawski. - Nie mieliśmy wpływu na rodzaj muzyki, bo tym zajmuje się TVP. Nam zależy, żeby Festiwal był pokazywany w telewizji, ponieważ to jest promocja Kielc. Trzeba też wziąć pod uwagę, że to właśnie muzyka dance i disco polo jest najbardziej popularna w naszym kraju. Ludzie świetnie się przy niej bawią, wiec nie widzę problemu. A imprez promujących u nas kulturę wysoką nie brakuje. Wystarczy wspomnieć „Memorial To Miles” - ripostuje włodarz miasta.

Umowa z Telewizją Polską została podpisana na trzy lata z opcją przedłużenia na kolejne cztery. Współpraca między oboma podmiotami jest kontynuacją zeszłorocznej imprezy, która odbyła się w związku z problemami organizacyjnymi z Krajowym Festiwalem Piosenki Polskiej w Opolu. Tyle, że wbrew zapowiedziom prezesa Jacka Kurskiego sprzed roku, w amfiteatrze na Kadzielni nie zaprezentują się artyści muzyki alternatywnej. O tej możemy zapomnieć, ale jak mówi Artur Sobolewski, dyrektor wydziału kultury i promocji w kieleckim ratuszu, miasto chce w kolejnych latach iść bardziej w stronę artystów o kierunku dance niż disco polo.

- Zaczynając współpracę przy kolejnej edycji festiwalu w październiku, jesteśmy w stanie modyfikować ten program artystyczny w kierunku muzyki klubowej. Z drugiej strony mamy takie czynniki jak sprzedaż biletów czy poziom oglądalności, które też musimy spełnić - tłumaczy.

Repertuar coraz większy

Choć do ideału nadal sporo brakuje, to trzeba przyznać, że w ostatnich latach mieszkaniec Kielc może pozwolić sobie na wybór takiego rodzaju muzyki, jaki najbardziej lubi. W większości są to jednak wydarzenia komercyjne. We wrześniu i październiku odwiedzą nas między innymi: Czesław Mozil, Kult, Nosowska, Kortez, Lao Che, Natalia Przybysz, Włodek Pawlik, Pectus oraz Edyta Górniak. A przed nami jeszcze koncert na przebój lata organizowany przez RMF i Polsat, festiwal Laurensa Hammonda, Memorial To Miles i festiwal Kielce Rockują.

- Rzeczywiście ta oferta jest coraz szersza. Ja jestem dosyć aktywnym poszukiwaczem różnego rodzaju koncertów i myślę, że repertuar wygląda coraz bardziej korzystnie - mówi Agata Wojda.

- Wydaje mi się, że ten rok jest wyjątkowo bogaty. Tylko w samym amfiteatrze na Kadzielni zorganizowaliśmy w wakacje trzy duże imprezy: festiwal muzyki chrześcijańskiej, spektakl „Alicja w Krainie Czarów” oraz festiwal harcerski - dodaje Artur Sobolewski.

A co za pięć lat?

Nadal jednak stolica regionu świętokrzyskiego cierpi na brak poważnej, dużej imprezy muzycznej, której marka byłaby zauważalna poza granicami Kielc. Czy taką będzie Festiwal Muzyki Tanecznej?

- Przede wszystkim chciałbym, żebyśmy byli postrzegani jako miasto, które zostało wyróżnione przez naturę wspaniałym obiektem koncertowym, czyli amfiteatrem na Kadzielni. Wolałbym nie skupiać się na jednej konkretnej imprezie, a na dwóch czy trzech dużych, cyklicznych wydarzeniach muzycznych, na które bilety sprzedają się nie tylko w Kielcach i regionie, ale w całym kraju - odpowiada dyrektor wydziału kultury i promocji.

- Jeżeli Kielce postawią na budowanie marki poprzez Festiwal Muzyki Tanecznej, to nie będziemy żadną marką, bo takich imprez w wakacje jest co najmniej kilka. Musimy mieć większe ambicje. Oprócz tego, że festiwal będzie pokazywany w telewizji, nic z tego nie mamy. Chciałabym, żebyśmy wzięli przykład chociażby z Częstochowy. Tam festiwalowe koncerty są potem emitowane na antenie radiowej „Trójki”. To jest prawdziwe budowanie marki - uważa kielecka radna.

***

Tak czy inaczej, z całą pewnością nie jesteśmy miastem, w którym panuje koncertowa posucha. Od Milesa Davisa do Zenka Martyniuka – każdy znajdzie coś dla siebie. I chyba o to chodzi.

Piotr Natkaniec

Nowy numer!
41/2020 41/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO