Miniony weekend był pracowity dla świętokrzyskich strażaków. W ciągu kilku dni interweniowali 96 razy, gasząc pożary, usuwając miejscowe zagrożenia oraz reagując na zgłoszenia alarmowe. Wśród zdarzeń nie zabrakło zarówno groźnych pożarów, jak i nietypowej akcji ratowania zwierzęcia.
Strażacy odnotowali łącznie 96 interwencji, w tym 46 pożarów, 41 miejscowych zagrożeń oraz 9 alarmów fałszywych. Wśród pożarów osiem dotyczyło budynków mieszkalnych, a aż sześć z nich stanowiły pożary sadzy w kominach.
– Do jednego z poważniejszych zdarzeń doszło w niedzielę w Ostrowcu Świętokrzyskim. W jednym z mieszkań zapaliła się potrawa pozostawiona na kuchni. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby, którym udzielono pomocy. Groźnie było również w sobotę rano w miejscowości Gracuch w powiecie koneckim, gdzie doszło do pożaru hali produkcyjnej. Z ogniem walczyło dziewięć zastępów straży pożarnej. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał – informuje st. kpt. Marcin Bajur.
Strażacy interweniowali także przy pożarach traw. Czwartkowe opady deszczu ograniczyły ich liczbę, jednak w piątek i sobotę odnotowano trzy takie zdarzenia, natomiast w niedzielę liczba pożarów traw wzrosła już do 27. Wśród weekendowych interwencji nie zabrakło również nietypowej akcji, w sobotę w Smerdynie w powiecie staszowskim na półce skalnej w kamieniołomie utknęła owca kameruńska. Strażacy przy użyciu technik linowych ewakuowali przestraszone zwierzę i przekazali je właścicielowi.