W nocy z soboty na niedzielę, 25 października, cofniemy wskazówki zegarów z godziny 3 na 2. To oznacza, że zyskamy dodatkową godzinę snu, ale jednocześnie szybciej będzie zapadał zmrok. Wciąż trwają dyskusje, czy zmiana czasu kiedyś zostanie zniesiona.
Czas zmieniany jest dwa razy w roku: w marcu i październiku. Jednak przestawianie zegarków ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.
- Zmiana czasu jest troszkę podobna do kołdry, która jest ciągle za krótka. To znaczy, jeżeli ją pociągniemy za bardzo do góry, to nam marzną stopy, a jak mamy zakryte stopy, to nam jest niekomfortowo na ramionach i czujemy lekki chłód. I tak samo jest ze zmianą czasu. Gdybyśmy pozostali na czasie letnim, to wówczas spotkalibyśmy się z taką sytuacją, że w wielu szkołach lekcje rozpoczynałyby się po godzinie ósmej, w ciemności, jeszcze przed wschodem słońca. Także w wielu zakładach pracy, w których praca rozpoczyna się o godzinie siódmej czy ósmej, byłoby to odczuwalne – mówi Piotr Ziółkowski, dyrektor generalny Głównego Urzędu Miar.
Zmiany czasu mają jednak wpływ na codzienne funkcjonowanie zarówno ludzi jak i zwierząt.
- Zmiana czasu może wpływać na samopoczucie i układ krążenia, jednak rezygnacja z tego rozwiązania powinna być poprzedzona szczegółowymi badaniami. Wiąże się ona bowiem również z określonymi kosztami i konsekwencjami organizacyjnymi. W Europie zarówno ruch lotniczy, jak i kolejowy opierają się na precyzyjnej synchronizacji czasu. Istotne są także kwestie związane z systemami teleinformatycznymi. Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady. Przykładem jest Japonia, gdzie nie zmienia się czasu, ale w określonych okresach dostosowuje się rytm życia do nasłonecznienia, między innymi poprzez przesuwanie godzin pracy czy rozpoczęcia lekcji. Doświadczenia różnych krajów pokazują, że nie ma jednego idealnego rozwiązania – podkreśla Piotr Ziółkowski.
Obecnie w Polsce nadal obowiązuje system zmiany czasu na letni i zimowy, zgodny z regulacjami Unii Europejskiej. Komisja Europejska ustaliła terminy zmiany czasu do 2031 roku. Na tej podstawie Prezes Rady Ministrów wydaje rozporządzenie, które określa zasady zmiany czasu również w Polsce. Do czasu letniego wrócimy w ostatnią niedzielę marca.