Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Powiększanie granic Kielc? Gminy mówią „stop”!
autor
Michał Kita
2026.10.06 10:50

Stanowczy sprzeciw wobec możliwych planów poszerzenia granic administracyjnych Kielc wyrazili przedstawiciele ościennych gmin. Podczas wtorkowego  (6 października) spotkania z dziennikarzami na rynku w Miedzianej Górze siedmioro samorządowców z Kieleckiego Obszaru Funkcjonalnego – wójtowie i burmistrzowie – w ostrych słowach wypowiedziało się na temat propozycji przedstawionej w ubiegłym tygodniu przez przedstawicieli prezydium Rady Miasta Kielce.

Jak mówi Damian Sławski, wójt gminy Miedziana Góra, propozycja ewentualnego poszerzenia granic administracyjnych Kielc budzi niepokój i obawy mieszkańców gmin ościennych.

– Nie wyrażamy zgody na zmiany granic administracyjnych miasta Kielce. W moim interesie i w interesie mieszkańców gminy Miedziana Góra jest obrona integralności gminy, interesów jej mieszkańców oraz przede wszystkim potencjału rozwojowego. Problemy demograficzne, finansowe czy też inne jednego samorządu nie mogą być rozwiązywane kosztem gmin sąsiednich. Dlatego też potencjalna zmiana granic administracyjnych nie jest dobrym rozwiązaniem i budzi nie tylko wielki niepokój, ale również może wpływać negatywnie na współpracę. Takie decyzje mogą zrodzić szereg negatywnych konsekwencji dla naszych samorządów. To przede wszystkim utrata części mieszkańców, dochodów, terenów, majątku czy też obszarów istotnych dla dalszego rozwoju wspólnoty samorządowej gminy Miedziana Góra – dodaje.

W podobnym tonie wypowiadali się wszyscy obecni na konferencji włodarze gmin powiatu kieleckiego.

– Myśmy przez dziesięciolecia budowali potencjał naszych gmin, pełną infrastrukturę. Również do nas mieszkańcy się sprowadzali. Nie po to się sprowadzali, żeby teraz zmieniać granice i część z nich by wróciła tam, skąd przybyli. Także absolutnie uważam, że ten pomysł Rady Miasta jest niepotrzebny i szkodliwy. W zasadzie nie słyszymy ze strony Rady Miasta głosu mieszkańców. To są osoby, które powinny decydować, natomiast tego głosu nie ma. My wiemy, jaki ten głos jest. To byłby zdecydowany sprzeciw wszystkich mieszkańców naszej gminy. Myślę, że również wszystkich pozostałych gmin. To jest dla nas najważniejsze i również dla Rady Miasta powinno być najważniejsze. Niestety tego nie widzimy – mówił burmistrz Morawicy Marian Buras.

Samorządowcy, apelując do przedstawicieli Rady Miasta Kielce, wskazywali, że władze stolicy województwa świętokrzyskiego w pierwszej kolejności powinny zadbać o tereny znajdujące się w granicach miasta, a nie sięgać po obszary gmin ościennych.

– W imieniu własnym i swoich mieszkańców kategorycznie sprzeciwiam się tej sytuacji. Myślę, że takie problemy demograficzne i problemy Kielc powinno się rozwiązywać w inny sposób. W sposób alternatywny można porozmawiać, a nie w taki sposób, że, tak jak mój poprzednik powiedział, właściwie nie ma żadnych konsultacji. Nie mamy żadnych możliwości spotkania się z mieszkańcami – mówi Teresa Jakubowska, burmistrz miasta i gminy Piekoszów.

Zdaniem Łukasza Grynia, wójta gminy Nowiny, pojawiające się w przestrzeni publicznej propozycje poszerzenia granic Kielc kosztem gmin ościennych budzą sprzeciw mieszkańców i są niesprawiedliwe.

– Zgadzam się również z tym, że miasto Kielce posiada w swoich granicach administracyjnych wiele terenów inwestycyjnych. Oprócz tych już wspomnianych trzeba jeszcze powiedzieć o Nowym Malikowie. Tu są właściwie tereny, nad którymi Rada Miasta powinna skupić swoją pracę, a nie przerzucać problemy na gminy, które bardzo dobrze sobie z nimi radzą. Ja jestem przedstawicielem samorządu, który w latach 70. i 80. przechodził podobne zmiany. Wówczas od ówczesnej gminy Sitkówka-Nowiny odłączano miejscowości takie jak Sitkówka, Słowik czy Dobromyśl. Polecam państwu dzisiaj wybrać się w te rejony i zobaczyć, w jakiej zapaści inwestycyjnej znajdują się te miejscowości. To w żaden sposób ani nie uzdrowiło finansów miasta, ani nie poprawiło struktury demograficznej. W związku z powyższym wysuwanie tego typu pomysłów przez poszczególnych członków Rady Miasta Kielce uważam za totalnie niezasadne, wręcz absurdalne – dodaje.

Samorządowcy podkreślają, że właściwym miejscem do wymiany poglądów i dyskusji pomiędzy stolicą województwa a ościennymi samorządami jest współpraca w ramach Kieleckiego Obszaru Funkcjonalnego.

– Samorząd gminy Masłów ma swój pomysł na rozwój i chce współpracować z Kielcami. Natomiast stanowczo sprzeciwiamy się jakimkolwiek zakusom na przejmowanie terenów z gminy Masłów – ocenia Tomasz Lato, wójt Masłowa.

Samorządowcy podkreślają, że nie zgadzają się na to, aby miasto Kielce było beneficjentem rozwoju gmin ościennych.

– Rada Miasta Kielce powinna skoncentrować się bardziej na problemach i trudnościach mieszkańców miasta Kielce i rozwiązywać te problemy, a nie szukać tematów zastępczych. Tylko współpraca, a nie podział, będzie skutkowała dobrem dla wszystkich – dodaje Dariusz Meresiński.

Włodarze gmin z Kieleckiego Obszaru Funkcjonalnego podkreślają, że współpracę należy budować poprzez dialog, a nie przez aneksję.

– Pomysł przyłączenia 300 hektarów z terenu gminy Chmielnik do miasta Kielce to był pierwszy pomysł i można go było traktować w kategoriach żartu, ale kiedy dołączyła do tego większa grupa radnych, stało się to po prostu niebezpieczne. Problemem nie jest to, że w Kielcach ubywa mieszkańców, ale to, dlaczego wyprowadzają się oni do gmin ościennych. Aglomerację buduje się przez współpracę, a nie przez aneksję – dodaje Paweł Wójcik, burmistrz Chmielnika.

Samorządowcy podkreślili, że ich zdaniem takie działania naruszają integralność terytorialną sąsiednich gmin i mogą negatywnie wpływać na lokalną współpracę. Wskazywali również na potrzebę zagospodarowania własnych zasobów miasta oraz rozwiązywania problemów demograficznych bez uszczerbku dla okolicznych wspólnot. Uczestnicy spotkania opowiedzieli się za dalszym partnerstwem i dialogiem w ramach istniejących struktur samorządowych.

Przypomnijmy, że o możliwości poszerzenia granic administracyjnych Kielc radni miejscy będą debatować podczas październikowej sesji. Wówczas mają rozmawiać również o wpisaniu rozszerzenia granic miasta do długoterminowej strategii Kielc.

Część prezydium Rady Miasta chce także powołania specjalnej komisji, która przeanalizuje możliwości powiększenia miasta. Choć radni na razie nie wskazują konkretnych terenów, mówią o sołectwach bezpośrednio przylegających do Kielc, których mieszkańcy korzystają z miejskiej infrastruktury. W tym kontekście wymieniane mogą być m.in. Masłów czy Bilcza.

GALERIA

CZYTAJ DALEJ