Po piątkowym, wygranym przez Koronę 2:0 meczu PKO BP Ekstraklasy z Wisłą Płock na pytania dziennikarzy odpowiadali Xavier Dziekoński oraz Norbert Barczak.

Xavier Dziekoński:
(Podsumowanie meczu)
- Musieliśmy wykonać dużo pracy, aby móc wygrać to spotkanie. Pozwalaliśmy Wiśle na dość swobodną grę – wykonywali sporo dośrodkowań, mieli wiele stałych fragmentów gry i dzięki temu tworzyli zagrożenie pod naszą bramką. Cieszymy się, że udało nam się odeprzeć te ataki, gdyż w tym sezonie straciliśmy już dwie bramki ze stałych fragmentów gry.
(Stałe fragmenty gry)
- Rywale wypracowali sobie dziesięć rzutów rożnych, a my żadnego, co jest nietypowe, patrząc na to, że z tego jednak żyjemy i słyniemy w ostatnim czasie, więc taka dysproporcja nie powinna mieć miejsca, ale najważniejszy jest wynik końcowy i to, że w końcu zaczęliśmy trafiać do siatki z gry, bo ileż można strzelać tylko po stałych fragmentach.
(Awans w tabeli)
- Chcemy się piąć w górę tabeli i tym zwycięstwem to uczyniliśmy. Teraz skupiamy się na awansie do drugiej rundy Pucharu Polski i domowym meczu z Wisłą w następnej kolejce Ekstraklasy. Dzisiejsze spotkanie przechodzi do historii i chcemy ciągle rosnąć, ponieważ jesteśmy ambitnymi ludźmi.
(Pierwsze domowe zwycięstwo)
- Myślę, że zarówno my, jak i kibice, czekamy na pierwsze domowe zwycięstwo. Zrobimy wszystko, aby odnieść triumf w sobotę. Mam nadzieję, że wygramy także z tą krakowską Wisłą.
(Sytuacja sam na sam z Zanem Rogejlem)
- Myślę, że ta sytuacja była kluczowa dla dalszych losów meczu. Wiadomym jest, że przy wyniku 2:1 sytuacja staje się mniej komfortowa – szczególnie, jeśli do końca spotkania pozostało jeszcze pół godziny. Ariel załatwił mi trochę pracy i mogę powiedzieć, że w końcu mogłem się wykazać, bo w ostatnich spotkaniach nie miałem ku temu zbyt wielu okazji. Cieszę się z tej interwencji, ponieważ chcę pomagać zespołowi. W tamtym momencie Ariel się zdekoncentrował, ale też jestem od tego, żeby ratować drużynę w takich sytuacjach.
Norbert Barczak:
(Podsumowanie meczu)
- Było to ciężkie spotkanie, dlatego cieszymy się, że udało nam się szybko strzelić bramkę w pierwszej połowie, a w drugiej przypieczętować zdobycie trzech punktów. Sporo walczyliśmy i biegaliśmy, co drużyna wydatnie odczuła, jednakże szybko się regenerujemy, dzięki czemu będziemy gotowi na środowe starcie w Pucharze Polski.
(Gra na prawym skrzydle)
- Po raz pierwszy miałem okazję zagrać na tej pozycji w pełnym wymiarze czasowym i czułem się tam przyzwoicie. Oczywiście, nie jest to moja nominalna pozycja, ale dostałem takie zadanie od trenera i cieszę się, że mogłem się zaprezentować w tym meczu
(Zadania taktyczne)
- Miałem grać bardziej defensywnie, zamykać środek pola. Chcieliśmy prowadzić nasze akcje ofensywne lewą stroną boiska, gdzie grał Morgan Fassbender. Na prawej flance rywalizowaliśmy z bardzo dobrymi piłkarzami, jakimi są Dion Gallapeni i Patryk Kun, dlatego musiałem wykonać dużo pracy w obronie.
Korona Kielce zajmuje obecnie szóste miejsce w ligowej tabeli, mając na koncie osiem punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie ligowe w sobotę, 5 września, o godzinie 17:30. Wówczas podejmą na Exbud Arenie Wisłę Kraków.
Ponadto w środę, 2 września, o godzinie 20:30 podopieczni Jacka Zielińskiego zmierzą się na wyjeździe z Widzewem Łódź w meczu pierwszej rundy STS Pucharu Polski. Transmisja z obu starć na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A