Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Adrian Dróżdż/Industria Akademia Korona
Fot. Adrian Dróżdż/Industria Akademia Korona
Finał Chemar Rurociągi Pucharu Polski nadchodzi wielkimi krokami
autor
Piotr Szczepanik
2026.05.27 10:18

W środę, 27 maja, na Exbud Arenie odbędzie się finał piłkarskiego Pucharu Polski na szczeblu regionalnym. Trzecioligowe rezerwy Korony Kielce zmierzą się w nim z czwartoligową Arką Pawłów.

Z tej okazji, w poniedziałek, 25 maja, zorganizowano konferencję prasową z udziałem trenerów i zawodników obu drużyn, a także wiceprezesa ds. organizacyjnych Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej – Przemysława Witkowskiego.

Trener Arki – Arkadiusz Bilski – nie ukrywał sporego zadowolenia ze sprawienia niespodzianki, jaką jest awans jego drużyny do finału rozgrywek. Przypomnijmy, że w drodze do finału gracze z Pawłowa pokonali Łysicę Bodzentyn, Neptuna Końskie, Orlęta Kielce oraz trzecioligowych Czarnych Połaniec.

- Jest nam niezmiernie miło, że mogliśmy sprawić taką niespodziankę naszej gminie oraz włodarzom klubu. Wszyscy mówią o naszym awansie w kategoriach zaskoczenia, a ja nie do końca na to patrzę w ten sposób, bo znam swój zespół i wiem, ile wysiłku i zaangażowania włożył w to, aby się znaleźć w tym miejscu. Myślę, że przyjedziemy do Kielc, żeby zrealizować marzenia, aniżeli być bohaterem drugoplanowym. Jeśli mielibyśmy przyjechać na wycieczkę, to wybralibyśmy inne miejsce w Kielcach. Jeśli jedziemy na stadion, to jedziemy powalczyć. – mówił Bilski.

53-latek powiedział, że rywal nie jest obcy jego drużynie oraz wyraził nadzieję na równą walkę

- Znamy przeciwnika, wiemy, z kim się mierzymy. Paradoksalnie jesteśmy na podobnych miejscach w tabeli, tylko że Korona gra ligę wyżej. Wierzę, że zrobimy wszystko, co możliwe, aby być w jak najlepszej dyspozycji. Przygotowujemy się do tego spotkania od ostatniej środy. Mam nadzieję, że zaprezentujemy się z dobrej strony i będziemy rywalizować jak równy z równym z drugim zespołem Korony. Niech boisko pokaże, kto okaże się lepszy i wygra puchar.

Kapitan Arki – Mirosław Kalista – zaznaczył, że awans do finału nie byłby możliwy bez ciężkiej pracy, jednocześnie podkreślając ambicje, jakie posiadają zawodnicy:

- Niesamowicie się cieszymy, że jesteśmy w tym finale. Udało nam się dotrzeć do finału dzięki ciężkiej pracy oraz systematyczności. Jestem pewien, że nie zadowolimy się samym udziałem w takim meczu, bo nasze apetyty są o wiele większe – chcemy sięgnąć po ten puchar. Z takim nastawieniem wyjdziemy na boisko. Myślę, że większa presja ciąży na Koronie, bo grają w wyższej lidze. Nasze zwycięstwo byłoby wielką niespodzianką i mało kto stawia na taki scenariusz, jednakże jesteśmy dobrej myśli. Przygotowujemy się do tego spotkania i nie możemy się doczekać, kiedy wybiegniemy na murawę.

Szkoleniowiec Złocisto-Krwistych – Marek Mierzwa – był dumny, że jego zespół stanie przed możliwością obrony trofeum zdobytego przed rokiem:

- Jest dla nas nobilitacją to, iż będziemy mogli obronić ten tytuł. Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy faworytem, gdyż to był jeden z naszych przedsezonowych celów. Chcieliśmy utrzymać się w III lidze i awansować do finału okręgowego Pucharu Polski, aby móc spróbować obronić to trofeum. Pierwszy cel zrealizowaliśmy z nawiązka, drugi został wykonany w połowie.

Doświadczony trener docenił rywala, podkreślając jego dynamiczny rozwój:

- Myślę, że czeka nas bardzo ciekawy mecz – doceniamy zespół z Pawłowa. Wiemy, jaką pracę wykonuje tam trener Bilski. Wiemy, z jakim poświęceniem w działalność klubu angażuje się Mirosław Kalista. Tam jest solidna baza oraz solidne podwaliny pod ciekawy projekt – duża rzesza kibiców, jakościowe boiska.

49-latek zaznaczył, że dla wielu z jego podopiecznych będzie to pierwsze spotkanie o tak wysokiej randze:

- Czeka nas jeden mecz, który zadecyduje o tym, kto wzniesie puchar i będzie reprezentował województwo świętokrzyskie w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Myślę, że zawodnicy są gotowi na to wyzwanie. Nie mogą się doczekać tego starcia, ponieważ jest to dla nas zwieńczenie tego trudnego sezonu. W drużynie jest rzesza młodych zawodników, którzy jeszcze nie doświadczyli występu na Exbud Arenie i jestem pewien, że to będzie dla nich przeżycie, ale zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy zdecydowanym faworytem, natomiast nie lekceważymy przeciwnika i solidnie się przygotowujemy do tego meczu.

Kapitan Koroniarzy – Karol Turek – zaprosił natomiast wszystkich kibiców kieleckiej drużyny na środową potyczkę:

- Chciałbym zaprosić wszystkich sympatyków Korony Kielce na finał świętokrzyskiego Pucharu Polski! Liczę, że będzie to interesujący, widowiskowy mecz, a my potrzebujemy Waszego wsparcia!

Zwycięzca Chemar Rurociągi Pucharu Polski otrzyma rekordową kwotę 75 tysięcy złotych, finalista 25 tysięcy, a półfinaliści – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski oraz Czarni Połaniec – zainkasują 3 tysiące złotych.

W momencie publikacji artykułu zostało sprzedanych 1200 biletów, z czego aż 750 sztuk zakupili sympatycy klubu z Pawłowa. Wejściówki będzie można zakupić także w dniu meczu od godziny 15:30 w kasach biletowych przed Exbud Areną. Koszt biletu normalnego to 15 złotych, a ulgowego 10 złotych.

Dla kibiców podróżujących autem zostaną udostępnione parkingi przy ulicy Ściegiennego oraz alei Legionów. Będą one bezpłatne do godziny 24.

Początek spotkania o godzinie 18:30.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ