Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kępiński
Papadopulos: Korona chciała mnie mocniej
Damian Wysocki
2019 czerwca 19, 13:12

Michal Papadopulos jeszcze w maju cieszył się z mistrzostwa Polski z Piastem Gliwice, ale już w nowym sezonie będzie starał się pomóc Koronie Kielce w poprawie jej wyników z ostatniego sezonu. – Mistrzostwo to już przeszłość, nikogo nie interesuje. Jestem w Kielcach i to nowe wyzwanie. Po chłopakach widać dużą chęć do pracy. Ten zespół stać na górną ósemkę – mówi czeski napastnik, który z kieleckim klubem związał się rocznym kontraktem.

Papadopulos spędził w Gliwicach  dwa lata. W minionym sezonie LOTTO Ekstraklasy wystąpił w 32 meczach, w których zdobył pięć bramek i zanotował trzy asysty. Wcześniej przez cztery i pół sezonu bronił barw Zagłębia Lubin. Jak wyglądały jego negocjacje z kieleckim klubem?

– Korona odezwała się już w połowie kwietnia. Pewnie zostałbym w Piaście, gdyby pojawiły się z jego strony jakieś konkrety. Były rozmowy, ale tego nie czułem. Korona chciała mnie bardziej, dlatego zdecydowałem się przyjąć jej ofertę – tłumaczy 34-letni napastnik.

W poprzednim sezonie snajperem pierwszego wyboru w Koronie był Elia Soriano, który karierę będzie kontynuował w Holandii. Włoch w ostatnich rozgrywkach zdobył piętnaście goli. Czy Michal Papadopulos stawia sobie jakiś cel bramkowy na ten sezon?

–  Dla napastnika celem powinno być co najmniej dziesięć bramek. Jeśli mi się to uda, to będę zadowolony. Najważniejsze są jednak wyniki drużyny. Tak było w Piaście – nie liczyło się, kto i ile strzeli, tylko ile punktów będzie miał klub. Jestem w stanie oddać bramki dla dobra drużyny – wyjaśnia doświadczony snajper.

Czech o miejsce w składzie na razie będzie rywalizował z Felicio Brownem Forbesem. Grono napastników w najbliższych dniach ma jednak się zwiększyć. – Okienko jest otwarte, więc wiele jeszcze można zrobić. Rywalizacja jest dobra dla każdego. Kiedy czuje się nacisk, to gra się lepiej – przyznaje Czech.

Michal Papadopulos jest typem napastnika, który nie zdobywa zbyt wielu bramek, ale mocno pracuje dla drużyny. Najlepiej czuje się w ustawieniu z dwójką z przodu. – Grałem tak w Zagłębiu Lubin za trenera Stokowca. Parę tworzyłem z Krzysztofem Piątkiem. Jeśli trener zdecyduje się na takie ustawienie, to nie ma problemu – podkreśla Papadopulos.

– Nowemu zespołowi będę chciał pomóc temu zespołowi swoim doświadczeniem. Ta drużyna ma dobrą jakość, dobrego trenera, który wymaga ciężkiej pracy. Teraz musimy wszystko taktycznie poukładać – uzupełnia napastnik.

CZYTAJ DALEJ