Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

SPORT

Rosińska: Schrzaniłyśmy sprawę

niedziela, 23 maja 2021 00:10 / Autor: Damian Wysocki
Rosińska: Schrzaniłyśmy sprawę
Rosińska: Schrzaniłyśmy sprawę
Damian Wysocki
Damian Wysocki

Suzuki Korona Handball przegrała mecz o mistrzostwo pierwszej ligi. Wciąż ma jednak szansę na występy w PGNiG Superlidze, ale wszystko będzie rozgrywać się w gabinetach. – Same schrzaniłyśmy sprawę – przyznała Marta Rosińska, rozgrywająca kieleckiego zespołu.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego przegrały w Markach z Karkonoszami Jelenia Góra 29:30. Kielczanki zaprezentowały się fatalnie pod względem skuteczności w drugiej połowie. Bohaterką uczyniły bramkarkę rywalek – Izabelę Prudzienicę.

– Ciężko znaleźć słowa po takim meczu, który był chyba najgorszy w całym sezonie. Walczyłyśmy przez tyle miesięcy, aby znaleźć się w tym miejscu. Same sobie to schrzaniłyśmy. Jestem w totalnym szoku. Sportowo oraz pozasportowo zrobiliśmy wszystko, aby dojść do tego punktu, a teraz 60 minut poszło nie tak, jak trzeba – mówi Marta Rosińska.

– To nie był nasz mecz, przede wszystkim w obronie. Jest mi bardzo ciężko. To nie byłyśmy my. To jest sport i dochodzi do takich rzeczy – mimo, że jestem jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek – to teraz czuje się jak szczeniaczek. Nie wiem, co się stało. Byłyśmy dobrze przygotowane. Dałyśmy na treningach dużo. Podobnie jak zarząd i sponsorzy. Musimy przyznać, że same schrzaniłyśmy sprawę – zakończyła zdobywczyni 11 bramek.

Karkonosze uzyskały sportowe prawo gry w PGNiG Superlidze, ale nie mogą w niej wystąpić, bo nie przystąpiły do procesu licencyjnego. To zrobiła z kolei Suzuki Korona Handball. Być może kielecki klub otrzyma „dziką kartę” na występy w elicie.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO