Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
Radio eM

KOŚCIÓŁ

80 lat temu św. Maksymilian oddał życie za współwięźnia

czwartek, 29 lipca 2021 10:51 / Autor: Michał Łosiak
80 lat temu św. Maksymilian oddał życie za współwięźnia
Fot. IPN
80 lat temu św. Maksymilian oddał życie za współwięźnia
Fot. IPN
Michał Łosiak
Michał Łosiak

„Było to zwycięstwo odniesione nad całym systemem pogardy i nienawiści człowieka i tego, co Boskie w człowieku” – mówił św. Jan Paweł II podczas kanonizacji św. Maksymiliana Marii Kolbego. 29 lipca obchodzimy 80. rocznicę jego dobrowolnego oddania swojego życia za współwięźnia.

Jest 29 lipca 1941 roku. Na placu apelowym w niemieckim obozie zagłady Auschwitz rapportfuhrer Karol Frotsch zwołał wszystkich więźniów, po ucieczce jednego z nich. Wybrał dziesięciu, których w odwecie skazał na karę śmierci głodowej. Wśród nich był Franciszek Gajowniczek – mąż i ojciec. Wówczas z szeregu wystąpił ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Poprosił, aby to jego skazano na śmierć w miejsce wspomnianego Franciszka.

Wraz ze współwięźniami trafił do bloku śmierci. Bez jedzenia i picia przeżył dwa tygodnie. Po tym czasie Niemcy dobili go zastrzykiem z fenolu 14 sierpnia 1941 roku.

– Ta odważna decyzja była konsekwencją całego jego życia, podczas którego łączył trzy elementy. Aktywnie wypełniał swoje obowiązki, podobnie jak ewangeliczna Marta. Był też, podobnie jak Maria, człowiekiem słuchającym i głęboko zaangażowanym w modlitwie. Kiedy umierali w bunkrze śmierci słychać było stamtąd nieustanne, pobożne pieśni. Wiedział również, że traci życie po to, aby je zyskać – mówi ks. Grzegorz Stachura, wikariusz parafii katedralnej.

Święty Maksymilian (Rajmund Kolbe) urodził się w Zduńskiej Woli dokładnie 8 stycznia 1894 roku w ubogiej rodzinie. Od najmłodszych lat był silnie przywiązany do Matki Bożej. Kiedy prosił Maryję o wskazanie swojego powołania, wówczas pokazała mu Ona dwie korony: białą, która oznaczała czystość i czerwoną – męczeństwo. Wybrał wówczas obydwie.

Później postanowił wstąpić do zakonu franciszkanów konwentualnych. W 1912 roku pojechał na studia do Rzymu, gdzie uczył się nie tylko filozofii i teologii, ale również m.in. fizyki. 1 listopada 1914 roku złożył śluby wieczyste. Następnie, dokładnie 29 listopada 1914 roku otrzymał święcenia niższe, a rok później obronił pracę doktorską.

Widząc na ulicach Rzymu antykatolickie wystąpienia założył Rycerstwo Niepokalanej. Święcenia kapłańskie przyjął w 28 kwietnia 1918 roku. W następnym roku powrócił do Polski. Nauczał historii Kościoła w krakowskim seminarium. Założył wówczas Milicję Niepokalanej. Rozpoczął także wydawanie miesięcznika Rycerz Niepokalanej. Przeniesiono go do Grodna, gdzie dalej kontynuował swoją działalność. „Rycerz” osiągnął nakład… 70 tysięcy egzemplarzy.

Książę Jan Drucki-Lubecki ofiarował mu w okolicach Warszawy teren na prowadzenie dalszej ewangelizacji. To tam powstał Niepokalanów. Później, św. Maksymilian podjął się ewangelizacji Japonii. Tam również rozpoczął pracę wydawniczą wydając japońskojęzyczną wersję „Rycerza”.

W 1936 roku wrócił do Niepokalanowa. Rycerz Niepokalanej osiągnął nakład 750 tysięcy egzemplarzy. Po kilkaset tysięcy osiągnęły też inne tytuły. W trakcie II wojny światowej Niepokalanów znalazł się pod niemiecką okupacją. 17 lutego 1941 św. Maksymilian został zabrany przez Niemców na Pawiak, a następnie wywieziony na Pawiak, gdzie poniósł śmierć męczeńską.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO