Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MIASTO

Półpodziemne pojemniki przy Seminaryjskiej. Kosztowały… 1 euro!

piątek, 01 lipca 2022 12:54 / Autor: Weronika Kępa
Półpodziemne pojemniki przy Seminaryjskiej. Kosztowały… 1 euro!
Półpodziemne pojemniki przy Seminaryjskiej. Kosztowały… 1 euro!
Weronika Kępa
Weronika Kępa

Na terenie Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej im. Czarnockiego, a dokładniej przy ulicy Seminaryjskiej 24, pojawiły się półpodziemne pojemniki na śmieci. Rozwiązanie debiutuje w Kielcach, a miasto przekonuje, że już są kolejni chętni na jego wprowadzenie.

Temat pojemników półpodziemnych po raz pierwszy został oficjalnie poruszony przez władze miasta na początku bieżącego roku. Po pięciu miesiącach rozwiązanie stało się faktem, a jego prekursorem w Kielcach jest SM Czarnockiego.

- Cały system opiera się na bardzo prostej zasadzie. Wewnątrz pojemników znajdują się specjalnie wzmocnione worki o różnej pojemności, w zależności od rodzaju frakcji. Po wypełnieniu worka przyjeżdża samochód i wyciąga go. Co ważne, osoby odbierające odpady nie stykają się ze śmieciami tak jak w przypadku poprzednich systemów – mówi Zbigniew Olesiński, prezes zarządu SM Czarnockiego.

- Te pojemniki pomieszczą dokładnie tyle samo śmieci, ile poprzednie stojące w tym miejscu i zajmują co najmniej o połowę mniejszą powierzchnię. Będziemy dążyć do tego, żeby rozwiązanie było zastosowane na terenie naszej spółdzielni w stu procentach – dodaje.

Pojemniki zostały sprowadzone z Findlandii. Spółdzielnia zapłaciła za nie tylko… jedno euro! Okazyjna cena była jednak podyktowana chęcią wejścia firmy realizującej zamówienie na kielecki rynek. W rzeczywistości rozwiązanie może kosztować nawet około 40 tysięcy złotych netto.

- Pojemniki półpodziemne mają kilka zalet. Przede wszystkim poprawiają estetykę przestrzeni publicznej. Bowiem podział na pięć frakcji spowodował, że często pojemniki stoją poza altanami śmietnikowymi, ponieważ całość nie mieści się do środka. Często pojawia się również problem z przepełnianiem pojemników, co prowadzi nie tylko do brzydkiego wyglądu, ale również zapachu – mówi wiceprezydent Agata Wojda.

- Te pojemniki są częściowo umieszczone w ziemi. Odpady wrzuca się do nich bezpośrednio i nie ma inwazji na zewnątrz. Pojemniki są uszczelnione i nie straszą brzydkim zapachem – dodaje.

Jak się okazuje, do odbioru śmieci z nowych pojemników potrzebna jest specjalna śmieciara.

- Samochód nieco różni się od tych, które mieszkańcy dotąd widywali na mieście. Toteż załoga musi być specjalnie przeszkolona i posiadać nieco wyższe kwalifikacje niż zwykły kierowca śmieciarki. Wspomniany już pojazd ma bowiem zainstalowanego żurawia, który podnosi pojemnik bardzo wysoko, przenosi nad komorę i dokonuje opróżnienia. Tego typu pojemniki są już obsługiwane przez naszą spółkę. Cieszy nas, że w Kielcach zaczynamy wspólnie nowy projekt – mówi Robert Kołodziejski, dyrektor Eneris.

Do wprowadzenia takiego rozwiązania szykuje się między innymi spółdzielnia Armatury.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO