Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

SPORT

Zimne i śliskie otwarcie rundy. Na start Legia na wyjeździe.

piątek, 30 stycznia 2026 21:59 / Autor: Radio eM
Zimne i śliskie otwarcie rundy. Na start Legia na wyjeździe.
fot. Paweł Jańczyk/Radio eM
Zimne i śliskie otwarcie rundy. Na start Legia na wyjeździe.
fot. Paweł Jańczyk/Radio eM
Radio eM
Radio eM

W niedzielę (1 lutego), na otwarcie rundy wiosennej, Legia Warszawa podejmie Koronę Kielce w ramach 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Będzie to pierwszy ligowy sprawdzian dla wzmocnionej zimą drużyny Jacka Zielińskiego oraz ligowy debiut Marka Papszuna w roli szkoleniowca Wojskowych.

- Myślę, że każdy już czeka na pierwszy mecz. Tym bardziej, że gramy na Legii. To zawsze jest wydarzenie z wyjątkową oprawą, ale jesteśmy dobrze przygotowani. Mocno popracowaliśmy w czasie okresu przygotowawczego, dodaliśmy do tego dwa mocne transfery. Praktycznie wszyscy są zdrowi, więc z optymizmem patrzymy na to, co się będzie działo w niedzielę - w takich słowach swoje emocje oraz nastroje wyraził trener Jacek Zieliński.

Swój entuzjazm wyraził także szkoleniowiec warszawskiej drużyny Marek Papszun, który był wyraźnie zadowolony, iż mógł się pojawić na piątkowej konferencji prasowej. Pytany na niej o emocje związane z debiutem przy Łazienkowskiej odpowiedział tak:

- Emocje nie są za duże, bo jeszcze daleko do meczu, ale czuję adrenalinę i te emocje na pewno są. Myślę, że największe pojawią się już na stadionie, kiedy pojawimy się wśród kibiców i po meczu będę mógł powiedzieć więcej. 

Takiego entuzjazmu nie mógł wyrażać, gdy mówił o sytuacji kadrowej swojego zespołu, gdyż Wojskowi przystąpią do tego spotkania bez Jeana-Pierre’a Nsame oraz Rubena Vinagre’a, który w ostatnich dniach przeszedł operację mięśnia przywodziciela.

Dołączając do tego fakt, iż na włosku wisi występ innych podstawowych obrońców takich jak Radovan Pankov, Paweł Wszołek czy Steve Kapuadi, skład Wojskowych nie prezentuje się imponująco. Zimą klub ze stolicy dokonał tylko jednego wzmocnienia. Jest nim rumuński bramkarz - Otto Hindrich - kupiony z CFR Cluj.

O wiele lepiej w sprawach zdrowotnych stoi Korona, która do Warszawy pojedzie tylko bez Stjepana Davidovicia i Viktora Popova. Młody Chorwat, pomimo trenowania z drużyną, nie jest jeszcze gotowy, aby znaleźć się w kadrze meczowej. Natomiast będzie on już rozważany w wyborze składu na przyszłotygodniowe spotkanie z Zagłębiem Lubin. W wypadku bułgarskiego wahadłowego sprawa jest jeszcze pewną niewiadomą, szkoleniowiec kieleckiej drużyny był dobrej myśli:

- Viktor Popov zgłosił wczoraj dolegliwość. Myślimy, że to jest drobna sprawa, ma mieć badanie USG, więc będziemy mądrzejsi - trener dopytany o szczegóły urazu doprecyzował, iż chodzi o mięsień przywodziciela.

- Nie wiem, czego można się spodziewać po takim rywalu. Myślę, że to pokaże dopiero boisko, natomiast my nie patrzymy na Legię w ten sposób, bardziej skupiamy się na sobie. Zdajemy sobie z tego sprawę, że tam była zmiana trenera, że będzie nowy system gry. Wiadomo, że jest to nowy bodziec dla zawodników, nowe wyzwanie, dlatego spodziewamy się naprawdę trudnego meczu. Nikt się nie sugeruje tym, co się działo w rundzie jesiennej i pozycją Legii w tabeli, bo to nie ma nic do rzeczy”.

- Trudno powiedzieć, jaki to będzie mecz. Ja na pewno postrzegam Koronę jako mądrze budowany i mądrze zarządzany klub, który ciągle zmienia się na plus i świadczy też o tym obecne miejsce w tabeli. Korona nie broni się desperacko przed spadkiem i w tej chwili jest w środkowej strefie. Pozyskała dwóch kolejnych dobrych graczy w tym okienku, więc nie ma rewolucji, a sukcesywne wzmacnianie składu, więc jest to drużyna coraz silniejsza i coraz trudniejsza do grania. Jest dobrze zorganizowana, intensywna i ma jasno określony sposób grania. Na pewno to nie jest łatwy rywal i musimy zagrać na naprawdę dobrym poziomie i być zdyscyplinowani oraz pokazać większą jakość” - stwierdził Marek Papszun pytany o Koronę na konferencji prasowej warszawskiego klubu.

Pewnym można być tego, że swoje trzy grosze do tej potyczki dorzuci pogoda, która w niedzielny wieczór zapowiada się bardzo niesprzyjająco. Co prawda, nie są przewidywane żadne opady śniegu, natomiast temperatura ma wynosić około 15 stopni Celsjusza poniżej zera z tą odczuwalną na poziomie poniżej dwudziestu kresek. 

- Ciężko mi się do tego odnieść, bo, jak mawiali klasycy, zima jest, to musi być zimno, więc z drugiej strony trudno nagle w styczniu, w Polsce udawać zaskoczonego, że temperatura jest minusowa, ale oczywiście dla gry w piłkę to nie jest komfortowa sytuacja. Sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało bo do tej pory to mieliśmy, bym powiedział, takie zajawki. Kilka stopni poniżej zera, wiatr i tak dalej, ale ta temperatura jutro, w niedzielę będzie zdecydowanie niższa. Będziemy przygotowani do tego, zrobimy wszystko, żeby to wyglądało jak najlepiej, ale jak zawodnicy będą w tym momencie wyglądali, jak to boisko się będzie prezentowało, bo dopiero dzisiaj zostaje dokończone kładzenie murawy na Legii. Trudno mi się odnieść do tego.”. - tak temat ujął szkoleniowiec Złocisto-Krwistych.

Korona do Warszawy pojedzie z dwoma nowymi nabytkami - Mariuszem Stępińskim i Simonem Gustafsonem. Trener Jacek Zieliński nie uniknął pytania o szwedzkiego pomocnika: „Na tle drużyny wygląda bardzo dobrze. W ostatnim tygodniu obozu uczestniczył już z nami w zajęciach. Co prawda, nie miał takiego przetarcia w formie gry kontrolnej, ale widać u niego jakość piłkarską, więc ja o Simona jestem spokojny.”.

Przed startem rundy wiosennej Korona Kielce zajmuje 9. miejsce w ligowej tabeli z 24 punktami i przewagą czterech oczek nad strefą spadkową i ze stratą pięciu do strefy pucharowej. Rywal Koroniarzy jest na miejscu przedostatnim z “tylko” 19 zdobytymi punktami.

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO