Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MIASTO

Urzędów spór o Plac Wolności

środa, 11 marca 2026 13:08 / Autor: Maciej Piętka
Urzędów spór o Plac Wolności
FOT. Piotr Michalec
Urzędów spór o Plac Wolności
FOT. Piotr Michalec
Maciej Piętka
Maciej Piętka

Czy Urząd Miasta konsultował z Urzędem Marszałkowskim kwestię pozyskania środków zewnętrznych na budowę parkingu pod Placem Wolności? Marszałek województwa zaznacza, że w tej sprawie nie wpłynęło żadne pismo. Z kolei Ratusz… potwierdza tę wersję, ale jednocześnie podkreśla, że odbyło się wiele spotkań i rozmów.

Przypomnijmy, że początkowo wydawało się, iż pozyskanie funduszy europejskich na budowę parkingu podziemnego pod Placem Wolności będzie niemożliwe. Ostatecznie jednak, dzięki zmianom w programie funduszy unijnych na lata 2021–2027, Komisja Europejska dopuściła możliwość finansowania projektów o tzw. podwójnym zastosowaniu – cywilnym i związanym z bezpieczeństwem. Dlatego pojawiła się interpretacja, że inwestycje takie jak parking podziemny mogą ubiegać się o dofinansowanie z funduszy europejskich, jeśli zostaną zaprojektowane tak, by w sytuacji kryzysowej mogły służyć np. jako miejsce doraźnego schronienia.

Do tej kwestii odniosła się podczas dzisiejszej (11 marca) konferencji prasowej marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik.

– Mam nadzieję, że pani prezydent skorzysta z tych środków. Chcę podkreślić, że w sprawie wykorzystania funduszy z obronności na budowę parkingu podziemnego z kieleckiego Urzędu Miasta nie wpłynęło do mnie żadne pismo. Miasto Kielce nie wykonało żadnych aktywności. Chcę po raz kolejny potwierdzić, że to wyłączna inicjatywa marszałka województwa świętokrzyskiego – mówi Renata Janik.

Co ciekawe, gdy skontaktowaliśmy się z przedstawicielem władz miasta odpowiedzialnym za ten projekt… uzyskaliśmy potwierdzenie, że faktycznie żadne pismo nie zostało wysłane. Według Ratusza odbyło się jednak wiele spotkań i rozmów roboczych.

– Nie wysłaliśmy pisma, bo gdy tylko otrzymaliśmy od pani marszałek informację, że takie środki są, to w ciągu dosłownie kilku dni miałem spotkanie z zastępcami dyrektora Departamentu Polityki Regionalnej. Odbyliśmy dwa spotkania w Urzędzie Marszałkowskim, na których poruszaliśmy temat Placu Wolności. Później miałem jeszcze dwie rozmowy na ten temat z dyrektorem Tomaszem Januszem. Na dziś, sytuacja wygląda tak, że departamenty analizują, jaką formę pomocy publicznej należy zastosować przy tym projekcie – wyjaśnia Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.

Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że analizowane są dwie możliwe formy wsparcia.

Pierwsza to Regionalna Pomoc Inwestycyjna (RPI). W tym przypadku dofinansowanie może wynieść maksymalnie 50 procent, a miasto musiałoby pokryć pozostałą część kosztów – albo poprzez pozyskanie partnera prywatnego, albo z wykorzystaniem pożyczki.

Druga opcja to Lokalna Pomoc Inwestycyjna (LPI). W tym przypadku dofinansowanie może być znacznie wyższe i wynieść nawet 100 procent wartości inwestycji. Haczyk? Przez pięć lat zarządca obiektu nie może czerpać z niego dochodów, a jednocześnie musi ponosić koszty jego utrzymania.

W Urzędzie Miasta przyznają, że większą elastyczność dawałaby formuła RPI. Odpowiedź, czy to ona zostanie zastosowana mamy poznać w drugim kwartale tego roku.

Szacunkowy koszt budowy parkingu pod Placem Wolności to około 60 milionów złotych.

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO