Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Biskup Czesław Kaczmarek - męczennik czasów komunizmu

wtorek, 20 stycznia 2026 07:55 / Autor: Katarzyna Bernat
Biskup Czesław Kaczmarek - męczennik czasów komunizmu
Biskup Czesław Kaczmarek - męczennik czasów komunizmu
Katarzyna Bernat
Katarzyna Bernat

Mija 75 lat od aresztowania przez funkcjonariuszy UB Biskupa Kieleckiego Czesława Kaczmarka. Aresztowanie biskupa, śledztwo, a następnie pokazowy proces były jednym z najważniejszych elementów walki z Kościołem w okresie stalinowskim. Biskupa przedstawiano jako wroga i zdrajcę ludowej ojczyzny. W taki sposób chciano zastraszyć i podporządkować Kościół katolicki.

Aresztowanie odbyło się 20 stycznia 1951 roku. Do Kielc przybyła z Warszawy grupa funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa na czele z Józefem Światło (właściwe nazwisko - Izaak Fleischfarb), która aresztowała biskupa. W kurii przeprowadzono szczegółową rewizję. Wyniesiono wiele dokumentów. - Przez cały dzień nie wypuszczano ludzi z kurii, aby o tym co się w niej działo nie dowiedzieli się kielczanie. Wieczorem zabrano biskupa i zapadła cisza. Dopiero kilka dni potem ukazała się w prasie krótka informacja o jego aresztowaniu. Działania propagandowe zaczęły się kilka miesięcy później. W mediach przedstawiano ordynariusza kieleckiego zawsze w złym świetle, niszcząc jego dobre imię - opowiada dr Tomasz Domański, historyk z IPN Kielce.

Biskup był więziony w więzieniu UB przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Tam przeszedł ciężkie śledztwo i był przygotowywany do pokazowego procesu. - Prześladowanie miało charakter wielotorowy. Odcięto biskupa od informacji zewnętrznych, a przekazywano, tylko te, które ubecy uznali za słuszne i potrzebne dla przebiegu śledztwa. Biskupa otoczono również agenturą celną, czyli współwięzień, który przebywał z nim w celi, sporządzał raporty z rozmów i zachowania. Te informacje były potrzebne do manipulacji i osaczenia człowieka. Prowadzono również brutalne śledztwo z zastosowaniem konwejerów, czyli wielogodzinnych przesłuchań bez możliwości skorzystania z toalety - mówi doktor Domański.

Ks. prof. Jan Śledzianowski wspomina o stosowaniu zastrzyków i środków farmaceutycznych. W czasie pobytu w więzieniu biskupowi wypadło 19 zębów. Podczas procesu biskup wygłosił samooskarżające się wystąpienie, przyznał się do wszystkiego, nawet do rzeczy absurdalnych. Ludzie, którzy go znali uważali, że podczas procesu nie był sobą.

Świadkowie, których przytacza wspomniany ks. prof. Jan Śledzianowski mówili, że biskup modlił się, aby nie wyprzeć się wiary, a reszta była nieważna. - Z raportów funkcjonariuszy UB wynika, że większość społeczeństwa nie wierzyła w propagandę. Nie wierzyli w to przede wszystkim księża diecezji kieleckiej. Nawet w liście, który skierowali w czerwcu 1951 roku do Bolesława Bieruta pisali, że biskup nigdy nie podejmował żadnych działań przeciwko władzy - dodaje historyk IPN.  

Najlepszym dowodem na niepowodzenie komunistów w niszczeniu biskupa Czesława Kaczmarka było poparcie diecezjan jakiego udzielili mu po wyjściu z więzienia i powrocie do Kielc. Na spotkania z ordynariuszem przybywały rzesze wiernych. Wielu bowiem zauważyło prymitywizm i brutalność władz i stawało w obronie zaszczutego człowieka. Biskup cieszył się także szacunkiem wśród duchowieństwa. Dziś ks. biskup Czesław Kaczmarek jest symbolem męczennika okresu stalinowskiego w Polsce.

Katarzyna Bernat

Więcej w audycji: "Tak wierzę" we wtorek 20 stycznia o godz. 20 w Radiu eM.

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO