Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Mały wielki cud

piątek, 22 marca 2019 11:17 / Autor: Radio eM
Mały wielki cud
Mały wielki cud
Radio eM
Radio eM

24 marca obchodzimy Narodowy Dzień Życia, a dzień później, w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Dzień Świętości Życia. To szczególne daty, które powinny nas skłonić do refleksji nad tym, czym jest dla nas życie i jak je traktujemy.

Wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, mama dwóch synów i babcia Natalki, jest przekonana, że życie to ogromny dar, który należy pielęgnować od samego początku.

-  Jest czymś bezcennym, powstaje z miłości dwojga ludzi i przez cały czas powinno być otoczone troską oraz miłością właśnie. Rodzice kochający swoje dziecko opiekują się nim i troszczą zarówno o jego rozwój fizyczny oraz intelektualny, ale też wychowują je według chrześcijańskich wartości, jakie towarzyszyły nam od pokoleń. Ja tak wychowałam swoich synów i widzę, że identycznie mój syn i synowa podchodzą do mojej wnuczki - mówi Agata Wojtyszek.

Jej zdaniem każde życie jest olbrzymią wartością, nawet dziecka, które rodzi się niepełnosprawne. - Takie dzieci oczekują wiele miłości od swoich rodziców i wsparcia od środowiska, ale też same potrafią dać dużo innym ludziom - zauważa.

Chronią nowe życie

Rafał Szpak, wieloletni dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka, które znajduje się przy ulicy Prostej w Kielcach, na co dzień obserwuje, jak rodzi się życie. - To niesłychana radość, kiedy na świat przychodzi nowy człowiek. Sam jestem ojcem dwóch wspaniałych córek i one są sensem mojego życia - stwierdza i dodaje, że każdy z nas powinien chronić życie i pomagać mu się rozwijać: - Posłużę się cytatem mojego ulubionego autora, Piotra Rubika. W refrenie jednego z utworów mówi, że „świat będzie takim, jakim stworzą go niepoczęte jeszcze dzieci”. Myślę, że to, jacy będziemy, jaki będzie nasz kraj i świat, zależy od tego, w jaki sposób wychowamy i pomożemy naszym dzieciom.

W jaki sposób personel medyczny pracujący w kieleckim szpitalu chroni nowe życie? -  Mamy dobrze wykwalifikowaną kadrę, zarówno lekarską, jak i pielęgniarską oraz bardzo dobry sprzęt na oddziale patologii i intensywnej terapii noworodka. Kiedyś przyjechali do nas lekarze z zaprzyjaźnionej kliniki w Niemczech i okazało się, że pracujemy na tym samym sprzęcie, używamy tych samych materiałów, wykonujemy takie same procedury medyczne, a jedyna różnica polega na tym, że mamy ten sprzęt nowszy niż oni. Warto powiedzieć też o tym, że na przełomie 2017 i 2018 roku istniał program Krajowego Nadzoru Neonatologii i Ministerstwa Zdrowia i wiele szpitali otrzymało z niego kolosalne środki na doposażenie specjalistycznych oddziałów intensywnej terapii noworodka. Nasz oddział neonatologii dostał ponad półtora miliona złotych na zakup najbardziej potrzebnego wyposażenia. Jestem kierownikiem placówki od 17 lat i nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek uzyskali tak duże środki jak wtedy. Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy dobrze przygotowani i możemy prowadzić najtrudniejsze, nawet najbardziej powikłane przypadki - relacjonuje dyrektor szpitala.

Pomaga też państwo

Wojewoda Agata Wojtyszek zwraca uwagę na to, że o ochronę życia dba również państwo. - Istnieje wiele programów skierowanych do rodzin, choćby „Rodzina 500 +". Rodzice mówią, że ten program pomógł im odzyskać szacunek dla rodziny i samych siebie, i że zyskali dużo w oczach swoich sąsiadów oraz środowisk, w których żyją. Ale wiemy, że nie wszystkie dzieci rodzą się zdrowe i przychodzą na świat naturalnie, dlatego bardzo ważne jest to, aby opieka zdrowotna była przygotowana jak należy już na etapie prowadzenia ciąży. Bardzo ważny jest ów moment, kiedy rodzice dowiadują się, że ich dziecko będzie miało pewne deficyty, nad którymi muszą wspólnie pracować. Stąd ustawa za życiem, która daje jednorazowe świadczenie pieniężne, ale przede wszystkim opiekę od chwili, kiedy kobieta dowiaduje się, że jej ciąża jest zagrożona. Może ona wówczas skorzystać z wsparcia psychologa, pierwszeństwa w przyjęciu do lekarza oraz z wszelkich usług farmaceutycznych - wyjaśnia wojewoda.

- Również szkoły są przygotowane do przyjęcia dzieci z różnymi dysfunkcjami fizycznymi oraz intelektualnymi i placówki te stwarzają im coraz lepszy komfort życia i edukacji. Podobnie jest w przypadku instytucji zajmujących się opieką nad osobami dorosłymi, bo trzeba zauważyć, że tak naprawdę każdy z nas może stać się osobą niepełnosprawną na skutek wypadków komunikacyjnych lub sytuacji spowodowanych chorobami. Stąd też różne programy rządowe, które pomagają przygotować na przykład przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej oraz szpitale do funkcjonowania i dobrej opieki nad takimi osobami.

Życie to wielki cud

Dzień Świętości Życia ma szczególne znaczenie dla Wioletty Kruk, która jest mamą 14-letniego Franciszka, 11-letniej Anielki, 7-letniego Antosia i 5-letniego niepełnosprawnego Józia. - Uświadomiłam sobie, czym jest życie, kiedy chciałam mieć dzieci i okazało się, że to wcale nie jest takie proste. Franek jest naszym piątym dzieckiem, ale pierwszym, które się urodziło. Był nawet taki moment, że pomyśleliśmy z mężem, że nie jest nam dane mieć potomstwo. Ale wszystko się ułożyło. Dziś wiem, że narodziny dziecka są wielkim cudem i nowe życie trzeba pielęgnować od poczęcia. Odkryłam, że jest to szczególny dar dopiero wówczas, gdy przyszły na świat nasze dzieci, bardzo wyczekiwane i wymodlone - mówi pani Wiola.

Życie oznacza dla niej również trwanie w codzienności, swoich obowiązkach i trudach z podniesioną głową i nadzieją, że wszystko będzie dobrze. - Józio urodził się w 28. tygodniu ciąży i jest dla nas małym wielkim cudem. Urodziłam go już po 35. roku życia i lekarz uświadomił mnie, że powinnam zrobić badania prenatalne, żeby stwierdzić, czy dziecko nie będzie miało zespołu Downa lub jakiejś innej wady genetycznej. Stwierdziłam, że nawet, jeśli dowiedziałabym się, że będzie chory, to i tak nic z tym nie zrobię i przyjmę to życie nawet, jeśli miałoby wydarzyć się coś złego. Kiedy urodził się przedwcześnie, lekarze nie dawali mu dużych szans na przeżycie i normalne funkcjonowanie. Przeżył, jest niepełnosprawny, ale zadziwia wszystkich swoim życiem - opowiada.

A więc szanujmy życie od początku do końca.

Beata Kwieczko

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO