Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

REGION

Śmieci w lasach to wciąż ogromny problem. „Przybywa ich na bieżąco”

piątek, 05 listopada 2021 10:57 / Autor: Aleksandra Rękas
Śmieci w lasach to wciąż ogromny problem. „Przybywa ich na bieżąco”
Śmieci w lasach to wciąż ogromny problem. „Przybywa ich na bieżąco”
Aleksandra Rękas
Aleksandra Rękas

Niestety – wybierając się na spacer po terenach leśnych zlokalizowanych w naszym województwie, widok porozrzucanych śmieci nie jest rzadkością. W niektórych miejscach zalegają ich całe hałdy, a w naszym regionie najgorzej jest w okolicach zalewu w Cedzynie i w Morawicy.

- Nie da się zaprzeczyć, że widok śmieci w lasach wciąż jest dość powszechny. Leśnicy nie są w stanie ich uprzątnąć, bo codziennie przybywa odpadów – alarmuje Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce.

Niestety, okres jesienny to czas, w którym w lasach bardzo widoczne są skutki wypraw na grzybobranie, biwaki czy po prostu wycieczki i spacery.  To nie tylko porozrzucane drobne odpady, zdarzają się i lodówki albo opony…

- Jeśli chodzi o te drugie, problem wiąże się z koniecznością dokonania opłaty u wulkanizatora za utylizację opon. Dawniej można było zrobić to za darmo, obecnie konieczność zapłacenia choćby dziesięciu złotych sprawia, że niektórzy mają pokusę pozbycia się opon w lesie – ocenia Paweł Kosin.

Jak dodaje, problem na szczęście zmniejsza się z biegiem czasu, wpływ na to ma także coraz powszechniejszy monitoring.

- Obserwujemy, że to studzi zapał, ale problem wciąż istnieje. Dużo śmieci pojawia się w miejscach, gdzie naprzemiennie występują lasy prywatne i państwowe. Tak jest na przykład w okolicach Morawicy i Woli Morawickiej – wymienia leśnik.

W Nadleśnictwie Daleszyce, rocznie leśnicy znajdują nawet 300 metrów sześciennych śmieci rocznie. Koszty ich usunięcia wynoszą około 50 tysięcy złotych. Z kolei Lasy Państwowe, w ubiegłym roku przeznaczyły niemal 20 mln złotych na usunięcie odpadów z lasu, a było to około 108 metrów sześciennych śmieci.

Warto pamiętać, że rozkładające się odpady mogą być przyczyną pożaru – podczas rozkładu wytwarzają się gazy, które mogą prowadzić do samozapłonu. Uwalniają się też szkodliwe substancje do atmosfery i sprzyjają rozwojowi bakterii i niebezpiecznych grzybów.

Plastikowa torebka rozkłada się 15 lat, plastikowa butelka - 500, a styropianowy kubek nie rozłoży się wcale.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO