W czerwcu przez Kielce przetoczyła się polityczna burza wokół pomysłu bezpłatnego przekazania 15 wycofanych z eksploatacji autobusów do partnerskiej Winnicy na Ukrainie. Propozycja mocno podzieliła radnych, którzy ostatecznie nie wyrazili zgody na przekazanie pojazdów.
Po tej decyzji w internecie uruchomiono zbiórkę pieniędzy, której celem jest zakup autobusów i przekazanie ich mieszkańcom ukraińskiego miasta. Fundacja Sikorki na Ukrainie planowała zebrać 500 tys. zł. Cel został już osiągnięty, obecnie na koncie zbiórki znajduje się ponad 622 tys. zł. (informowaliśmy o tym w tym miejscu)
Czy w tej sytuacji autobusy z Kielc mogą trafić do Winnicy? Zapytaliśmy Barbarę Damian, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, czy przedstawiciele fundacji nawiązali kontakt z miastem.
– Fundacja kontaktowała się z nami w sprawie autobusów. Jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby je sprzedać, musimy przeprowadzić otwartą licytację dostępną dla wszystkich zainteresowanych. Liczę na to, że fundacja weźmie w nim udział, choć oczywiście nie możemy nikogo do tego zobowiązać. Proces jest w pełni jawny i może w nim uczestniczyć każdy – mówi Barbara Damian.
Przetarg na sprzedaż 20 wycofanych z eksploatacji autobusów ma zostać ogłoszony w piątek, 17 lipca. Sama licytacja odbędzie się 28 lipca o godz. 11.
– Warunkiem udziału w licytacji jest wpłacenie wadium w wysokości 10 proc. ceny wywoławczej każdego autobusu. Wyceny pojazdów są już gotowe. Średnia cena netto jednego autobusu wynosi 32 470 zł. Najtańszy został wyceniony na 17,6 tys. zł, a najdroższy na 48,5 tys. zł – dodaje Barbara Damian.
Łącznie miasto planuje sprzedać 40 wycofanych z użytkowania autobusów wyprodukowanych w 2009 i 2010 roku. Po zakończeniu pierwszej licytacji zostanie ogłoszone kolejne postępowanie obejmujące sprzedaż następnych 20 pojazdów.