Szkoły i placówki oświatowe w Kielcach mają być lepiej przygotowane na ewentualne zagrożenia z powietrza, w tym ataki dronów. Miasto wprowadziło specjalną procedurę postępowania na wypadek konfliktu zbrojnego, która określa dokładne zasady działania zarówno dla nauczycieli, jak i uczniów.
W ostatnim czasie odbyło się już szkolenie dla dyrektorów szkół. Jak wyjaśnia Grzegorz Motak, dyrektor Centrum Bezpieczeństwa Miasta Kielce, przedstawiono na nim konkretne instrukcje, co robić w razie alarmu przeciwlotniczego.
– Dyrektorzy otrzymali dokładną instrukcję: co zrobić z uczniami, gdzie ich kierować i jak zorganizować ochronę – mówi Motak.
Zgodnie z procedurą po ogłoszeniu alarmu lekcje są natychmiast przerywane. Następnie szkoła czeka na komunikat precyzujący rodzaj zagrożenia. Może to być atak powietrzny, pożar, klęska żywiołowa czy atak terrorystyczny.
Jeśli potwierdzi się zagrożenie z powietrza, uczniowie i nauczyciele mają jak najszybciej przejść do wcześniej wyznaczonych miejsc ochronnych. W szkołach z podpiwniczeniem będą to przede wszystkim piwnice. W placówkach, które ich nie posiadają – najniższa kondygnacja w pomieszczeniach bez okien.
Miasto zapowiada, że po szkoleniach teoretycznych przyjdą ćwiczenia praktyczne z udziałem nauczycieli i uczniów.
– Naszym celem jest budowanie odporności społecznej – podkreśla Grzegorz Motak. – Chcemy, żeby w sytuacji kryzysowej dzieci i nauczyciele wiedzieli dokładnie, jak się zachować, zamiast ulegać panice.