Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Poza konkursem?

piątek, 27 lutego 2026 08:52 / Autor: Tomasz Natkaniec
Poza konkursem?
Poza konkursem?
Tomasz Natkaniec
Tomasz Natkaniec

Prezydent Agata Wojda zapowiedziała, że  Artur Wijata, p.o. dyrektora Kieleckiego Centrum Kultury prawdopodobnie zostanie powołany na 5-letnią kadencję automatycznie, nie w drodze konkursu. Cytuję: „Rozpoczęliśmy zgodną z prawem procedurę, która wynika z pozytywnej oceny dotychczasowej pracy Artura Wijaty w okresie, gdy pełnił obowiązki dyrektora. Bardzo wysoko oceniamy sposób zarządzania instytucją. To doświadczony pracownik, który od blisko 20 lat przechodził kolejne szczeble kariery w tej instytucji”.

Pani Agato! Oczywiście. Prawo pozwala pani podjąć decyzję o rezygnacji z konkursu. Jest jednak kilka małych „ale”.

Pierwsze:  jeśli pan Wijata istotnie jest tak znakomity, jak pani twierdzi, to tym bardziej powinien wystartować w konkursie. Przecież w takim wypadku wygra go w cuglach i my, podatnicy, którzy utrzymujemy KCK, przekonamy się o zasadności pani opinii na jego temat, bo inaczej - z całym szacunkiem - nie mamy możliwości zweryfikowania jej, co smuci. Bo to po prostu pani zdanie. Nic więcej.

Gdyby KCK było pani  prywatną instytucją i na przykład wzniosłaby je pani od fundamentów jak Andrew Carnegie sławną Carnegie Hall w Nowym Jorku, oraz utrzymywała - wtedy co innego. Niech pani wskazuje na dyrektora, kogo zechce. Ale pani zaledwie ją nadzoruje, a mandat do tego nadzoru dali pani wyborcy. I to oni pani płacą. Wypadałoby więc chyba poważnie potraktować pani wyborczą obietnicę: transparentność, bo może pani zostać, z pewnością niesłusznie, posądzona o  kolesiostwo, co zmartwiłoby mnie. Poza tym  obiecana transparentność to wyraz fundamentalnego wręcz szacunku dla kielczan. Chyba, iż hołduje pani zasadzie jednego z partyjnych kolegów:„Cóż szkodzi obiecać”.

Po drugie: na pani miejscu wręcz domagałbym się konkursu. Dlaczego? No bo skoro pani tak wysoko ceni kompetencje pana Wijaty, niechże mu pani pozwoli ozdobić starannie wymodelowaną fryzurę laurowym wieńcem dyrektorskiej chwały po wygranych uczciwie zawodach. Niech pani nie pozbawia tej skromnej satysfakcji człowieka tak wrażliwego i ambitnego, który na pewno nie chce żadnych forów i dziwię się szalenie, że jak dotąd sam nie zaapelował do pani o rozpisanie konkursu. 

Po trzecie - choć to oczywiście czysta teoria, wszak pan Wijata jest bezdyskusyjnie najlepszy - ale zabawmy się w spekulacje. Więc po trzecie: gdyby rozpisała pani konkurs, w wyniku czego objawiłby się ktoś, kto przedstawiłby znacznie lepszy niż pan Wijata pomysł na funkcjonowanie KCK? Jakiś ukryty dotąd geniusz formatu Dominique’a Vivanta Denona? Skromnego rysownika, którego Napoleon Bonaparte uczynił dyrektorem Luwru, bo miał niebywałego nosa do genialnych organizatorów, a ów wizjoner zrobił z zapyziałego muzeum światowe imperium sztuki?  Czy nie warto zaryzykować, tak jak cesarz Francuzów? Oczywiście, nie jest pani Napoleonem, może to i lepiej, ale przecież pani też chce wygrywać bitwy, zwłaszcza te wyborcze.

I wreszcie po czwarte: siła mandatu nominowanego pana Wijaty - bez porównania słabsza, niż gdyby spacerkiem pokonał kontrkandydatów w konkursie. To jak z wyborami prezydenckimi. Naprawdę cieszyłaby się pani, gdyby zamiast zwyciężyć w kolejnych dzięki głosom kielczan, ktoś, choćby i sam Donald Tusk, pasował panią na prezydentkę? Nie wierzę. 

I to tyle argumentów. Ale jeśli trzeba - poszukam więcej. Kto wie, czy nie mocniejszych.

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO