Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MIASTO

Niewiele głosów sprzeciwu do uchwały krajobrazowej

czwartek, 07 października 2021 08:01 / Autor: Weronika Kępa
Niewiele głosów sprzeciwu do uchwały krajobrazowej
Fot. Piotr Michalec
Niewiele głosów sprzeciwu do uchwały krajobrazowej
Fot. Piotr Michalec
Weronika Kępa
Weronika Kępa

Rozpoczęte pod koniec lipca konsultacje społeczne dotyczące projektu uchwały krajobrazowej dobiegły końca. Uwag było niewiele, a władze miasta przyjęły tę wiadomość z entuzjazmem. Według nich to dowód, że zawarte w dokumencie regulacje, nim trafiły do oceny mieszkańców, zostały skrupulatnie przeanalizowane, przemyślane i dopracowane.

Przypomnijmy, że dokument zakłada podzielenie Kielc na cztery strefy. W każdej mają obowiązywać inne zasady dotyczące m.in. umieszczania reklam w przestrzeni publicznej.

Projekt uchwały obejmuje m.in. typy nośników reklamowych oraz ich dopuszczalne rozmiary. Reguluje również, jaki procent powierzchni na elewacji mogą zająć szyldy, gdzie będzie można je montować i w jaki sposób powinny być rozmieszczone.

- Pierwsza strefa „A” obejmuje przede wszystkim śródmieście Kielc oraz główne obszary ochrony dziedzictwa kulturowego - informuje Tomasz Porębski, rzecznik prezydenta. - Druga to tereny zurbanizowane, przede wszystkim kieleckie osiedla. Trzecia dotyczy terenów o dominujących funkcjach gospodarczych przede wszystkim terenów przemysłowych, z kolei czwarta - terenów zielonych, cennych pod względem przyrodniczym i krajobrazowym – wylicza.

Największe ograniczenia mają obowiązywać w strefie pierwszej i czwartej, gdzie kielczanie będą mogli umieszczać jedynie szyldy. Największa swoboda będzie widoczna w strefie trzeciej, z kolei druga zostanie uśredniona pomiędzy tymi biegunami.

- Jeszcze do niedawna kwestię nośników informacyjnych, szyldów i reklam można było regulować tylko w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, a przypomnę, że nie jest nimi pokryte całe nasze miasto – mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor wydziału urbanistyki i architektury Urzędu Miasta. - Ustawa krajobrazowa wprowadziła możliwość uchwalania tych przepisów dla całego terytorium miasta – dodaje.

Jak zaznacza dyrektor, przepisy mają aż dwadzieścia trzy strony i trudno je podać w pigułce. - Uważam jednak, że są to przepisy bardzo zrównoważone. Nie zależy nam na tym, żeby całkowicie wyeliminować reklamy z przestrzeni miasta tylko je uporządkować. Jedni uważają te przepisy za zbyt łagodne, inni za zbyt ostre - to pokazuje, że są w sam raz – tłumaczy.

Konsultacje społeczne w sprawie dokumentu trwały około dwa miesiące. Na zgłoszenie uwag zdecydowało się jednak niewielu mieszkańców.

- Zainteresowanie było mniejsze niż się spodziewaliśmy. Wpłynęło do nas około dziesięciu uwag, połowa z nich to dokumenty co najmniej kilkudziesięciopunktowe. Jednak ogólnie jest ich dużo mniej niż w konsultacjach, które odbyły się w 2016 roku, co nas bardzo cieszy. To znaczy, że projekt jest lepszy – tak to odbieramy – stwierdza Hajdorowicz. Jak się również okazuje większość osób, które postanowiły zgłosić swoje zastrzeżenia to przedsiębiorcy, patrzący na projekt pod kątem własnej działalności.

- W Kielcach jest dużo miejsc, w których brak regulacji w tym zakresie szpeci nasze piękne miasto i każdy kielczanin kojarzy takie miejsca. To jest wręcz patologia, która prowadzi do tego, że informacje są absolutnie nieczytelne dla konsumentów. Jeśli w jednym miejscu jest kilkadziesiąt zgrupowanych tablic, każda na inny temat, innych rozmiarów i kolorów to mamy przed sobą ścianę, przy której trzeba stanąć na pół godziny, by móc wszystko przeczytać – zauważa dyrektor.

Przyjęcie uchwały nie wygeneruje dodatkowych kosztów dla miasta, wręcz przeciwnie – dzięki niej do wspólnej kasy mogą wpłynąć dodatkowe środki pobierane od reklamodawców. Przyjęcie uchwały leży po stronie kieleckich radnych.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO