Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Na rowerze i w 40-stopniowym mrozie. Ustanawiał rekord
Dariusz Skrzyniarz
2017 marca 03, 16:28

Siarczysty mróz sięgający -40 stopni Celsjusza i 48 godzin ciągłej jazdy na rowerze. Takiego zadania podjął się mieszkający w regionie świętokrzyskim Walerian Romanowski, Polak z Wileńszczyzny. Po długich przygotowaniach udało mu się! W Ojmiakonie w północno-wschodniej części Syberii mężczyzna w ciągu dwóch dni pokonał 400 kilometrów tym samym ustanawiając rekord Guinessa.

Walerian Romanowski opowiadał, że wątpliwości pojawiły się już na samym początku jazdy. - Kryzysy pojawiają się już po pierwszej godzinie jazdy. To trudny moment. Wtedy człowiek się zastanawia „co ja tu robię i jak ja wytrzymam jeszcze 47 godzin” - opowiadał. - Po 40 godzinach jazdy zorientowaliśmy się, że jedna noga zaczyna mi marznąć, pomimo wielu systemów grzewczych. Musieliśmy sprawdzić, co się stało. Musieliśmy zdjąć but, przywrócić skórze właściwy kolor i włożyć nowe systemy grzewcze. To był decydujący moment, bo gdybyśmy nie zareagowali prawdopodobnie powstałoby odmrożenie – mówił.

Walerian Romanowski opowiadał, że w ciągu całej ekstremalnej jazdy spożył aż 50 tysięcy kalorii, ponieważ organizm potrzebuje ogromnej dawki energii, by się ogrzać. Teraz rekordzista planuje wykonać podobną jazdę, ale w Iranie, gdzie upały sięgają nawet 50 stopni Celsjusza. Mieszkaniec regionu swoje wyzwania dedykuje chorym na białaczkę.

CZYTAJ DALEJ