Wczoraj tuż przed godziną 17 w Pobołowicach, kilkanaście kilometrów na południe od Pińczowa, samochód potrącił chłopca. Nie udało się go uratować.
Dziewięciolatek jechał na rowerze, gdy potrącił go citroen, którym kierował 25-latek. Mężczyzna był trzeźwy. Na miejscu błyskawicznie, bo po około trzech minutach, zjawili się policjanci. Podjęli akcję reanimacyjną. W sukurs szybko przyszła im załoga karetki pogotowia, któa przyjechała po dalszych kilku minutach. Niestety, obrażenia wewnętrzne, jakich doznał chłopiec były na tyle poważne, iż nie udało się uratować mu życia.