REGION
Strażacy ćwiczyli nurkowanie pod lodem
Zamarznięte zbiorniki wodne, mimo bardzo niskich temperatur, nie są bezpiecznym miejscem na zimowe zabawy. By jak najszybciej nieść pomoc w razie wypadków na lodzie, świętokrzyscy strażacy ćwiczyli nurkowanie podlodowe.
Szkolenie funkcjonariuszy odbyło się na terenie Zalewu Lubianka w Starachowicach.
– Przeprowadził je Ośrodek Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Szkolenie miało na celu przygotowanie strażaków PSP do sprawnego i bezpiecznego wykonywania prac podwodnych w zakresie ratownictwa na akwenach pokrytych lodem i krą lodową – informuje mł. kpt. Wojciech Olejniczak z Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach.
Zajęcia trwały od 27 do 29 stycznia, wzięło w nich udział czterech strażaków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno – Nurkowego „Świętokrzyskie”. Tego typu szkolenia odbywają się cyklicznie.
W ostatnich tygodniach, strażacy na szczęście nie odnotowali na zamarzniętych zbiornikach niebezpiecznych zdarzeń z udziałem ludzi. Były jednak interwencje dotyczące zwierząt – kilka niepotwierdzonych zgłoszeń o łabędziach, ale i o kaczce, która rzeczywiście przymarzła do tafli lodu na kieleckim Zalewie.
– Problem może narastać w najbliższych dniach, kiedy lód będzie robił się kruchy. Wtedy interwencji ze zwierzakami na pewno przybędzie: na przykład sarny przyzwyczajone do twardego lodu mogą skracać sobie drogę przez zbiornik i wpaść do wody. Zgłoszenia często dotyczą też psów – zauważa mł. asp. Beata Gizowska z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Strażacy przypominają, że jeśli zauważymy osobę pod którą załamał się lód, należy natychmiast powiadomić służby. Jeśli to możliwe, warto podać takiej osobie gałąź, bądź szalik, absolutnie nie należy wchodzić do wody.





