Mieszkańcy bloku przy ul. Wojska Polskiego 35 w Kielcach skarżą się na problemy z parkowaniem, które – ich zdaniem – nasiliły się po przebudowie ulicy kilka lat temu. Twierdzą, że w wyniku zmian drogowych, w tym wprowadzenia ścieżek rowerowych i nowej organizacji ruchu, zniknęło około 20 miejsc postojowych, a mieszkańcom nie zaproponowano realnej alternatywy.
W tej sprawie zadzwonił do naszej redakcji jeden z oburzonych mieszkańców.
– Kiedy kilka lat temu wyremontowano ul. Wojska Polskiego, zabrano nam około 20 miejsc postojowych na ulicy. Nie możemy tam parkować, bo są dwie ścieżki rowerowe i zakazy zatrzymywania. Zostało nam tylko kilka miejsc pod blokiem – mówi jeden z mieszkańców.
Jak podkreślają lokatorzy, obecnie auta parkują w sposób chaotyczny – częściowo na trawnikach i w rejonie osiedlowych dojazdów. W ich ocenie prowadzi to do niszczenia zieleni oraz utrudnia poruszanie się po terenie wokół budynku.
– Wszystkie samochody stoją na trawniku. Trawnik jest rozjeżdżony, a gdy pada deszcz, robi się błoto. Chcemy po prostu zrobić z tym porządek – dodaje mieszkaniec.
Wspólnota mieszkaniowa od lat zabiega o możliwość uporządkowania parkowania i wydzielenia legalnych miejsc na gruntach przyległych do budynku.
– Mamy 33 mieszkania. Urząd proponował nam cztery miejsca parkingowe – relacjonuje mieszkaniec.
Skontaktowaliśmy się również z przedstawicielami Ratusza, którzy podkreślają, że dodatkowych miejsc nie da się wyznaczyć w pasie drogowym ze względu na przebiegającą tam ścieżkę rowerową. Dodatkowo podczas remontu w rejonie bloku powstał przystanek autobusowy, przy którym – zgodnie z przepisami – obowiązuje zakaz zatrzymywania i postoju w odległości mniejszej niż 15 metrów.
– Przepisowo, my jako Biuro Mobilności, nie jesteśmy w stanie nic w tym pasie drogowym wyznaczyć – informuje Tomasz Zboch, dyrektor Biura Mobilności.
Nasz rozmówca zwraca także uwagę na – jego zdaniem – nietypowy moment nagłośnienia sprawy.
– Inwestycja była zrealizowana około pięć lat temu. Po tym czasie funkcjonowania nowej organizacji ruchu pojawia się narracja, że miejsc parkingowych jakby ubyło. Moje pytanie brzmi: ile w tym czasie przybyło samochodów? Bo to też trzeba brać pod uwagę. I w takich sytuacjach warto zadać pytanie, czy dany samochód jest własnością mieszkańca, czy może jakiejś instytucji. Jeśli jest to samochód prywatny, to pojawia się kolejne pytanie, dlaczego miasto ma obowiązek zapewniać każdemu indywidualnie miejsce parkingowe – mówi Tomasz Zboch, dyrektor Biura Mobilności, po czym dodaje: – Miasto realizuje i buduje parkingi, ale nie jest w stanie – i nigdy nie będzie – zrealizować ich w takiej liczbie, jakiej oczekiwaliby mieszkańcy.
Okazuje się jednak, że sprawa może mieć dla mieszkańców korzystne zakończenie. Teren za blokiem, przy którym obecnie parkują, należy do gminy. Wspólnota od 2023 roku prowadzi korespondencję z Wydziałem Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta Kielce dotyczącą wydzierżawienia gruntów przyległych do budynku. W grudniu ubiegłego roku wpłynął zmieniony wniosek wspólnoty, a miasto ostatecznie zdecydowało o przeznaczeniu części działki pod dzierżawę.
Obecnie przygotowywane jest zarządzenie prezydenta miasta w tej sprawie. Umowa dzierżawy będzie mogła zostać podpisana po zakończeniu procedur administracyjnych, co oznacza, że jeszcze w tym roku budynek z 33 lokalami mieszkalnymi może zyskać… kilka legalnych miejsc parkingowych.