Dwa miesiące akcji – rozdane ponad 1400 czujników dymu i czadu. Czujki trafiły w ręce mieszkańców powiatu kieleckiego dzięki działaniom strażakom z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
Przez ostatnie tygodnie, kieleccy strażacy nie próżnowali. Prowadzili spotkania dla mieszkańców powiatu, a połączone one były z dystrybucją detektorów wśród mieszkańców.
– Urządzenia zostały zakupione w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Rozdawaliśmy je głównie podczas spotkań organizowanych dla seniorów, a także w trakcie wydarzeń lokalnych, takich jak Ogólnopolski Turniej Wiedzy Pożarniczej. W sumie przekazaliśmy łącznie 911 czujek dymu oraz 510 czujek tlenku węgla – wyjaśnia mł. asp. Beata Gizowska z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
Strażacy wyjaśniali mieszkańcom także gdzie montować czujniki, by jak najlepiej korzystać z zabezpieczenia.
– Czujki dymu powinny być montowane w korytarzach, najlepiej na suficie. Natomiast czujkę tlenku węgla trzeba umieścić na ścianie w pomieszczeniu, gdzie ten gaz może być wytworzony, czyli są to zazwyczaj kotłownie, łazienki i kuchnie z piecykami gazowymi, czy pomieszczenia z kominkami. Co ważne, czujki czadu nie należy umieszczać przy kratce wentylacyjnej, ani jej zasłaniać – zaznacza Gizowska.
Ze statystyk wynika, że czujniki stają się coraz bardziej przydatne. Są one jedynym sposobem na zorientowanie się na czas, że wybuchł pożar, a tych… przybywa. W ubiegłym roku roku, w powiecie kieleckim odnotowano 1360 pożarów, a w 2024 roku: 1079.
– W ubiegłym roku kieleccy strażacy 72 razy interweniowali w przypadkach związanych z zagrożeniem tlenkiem węgla, 11 osób zostało poszkodowanych. Dla porównania: w 2024 roku odnotowano 51 takich interwencji, sześć osób zostało poszkodowanych, jedna zmarła – wylicza.
Od 2030 roku, czujniki dymu i czadu będą obowiązkowe w każdym budynku mieszkalnym.