W ciągu kilku ostatnich dni, na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Skarżysku-Kamiennej pojawiło się dwóch nietrzeźwych pacjentów, którzy awanturowali się i zakłócali spokój. Jeden z nich już usłyszał wyrok, a drugi wkrótce stanie przed sądem.
Do pierwszego zdarzenia doszło w nocy, z 24 na 25 kwietnia. Na oddział ratunkowy trafił wtedy 49-letni mieszkaniec powiatu skarżyskiego.
– W stanie nietrzeźwości awanturował się, krzyczał oraz używał słów wulgarnych. Uszkodził mienie placówki poprzez podpalenie materaca szpitalnego. Skarżyscy policjanci wezwani na miejsce przez personel medyczny zatrzymali sprawcę tych zdarzeń. Mężczyzna w poniedziałek w trybie przyspieszonym trafił wprost przed oblicze sądu – wyjaśnia nadkom. Anna Sławińska z KPP w Skarżysku-Kamiennej.
Wobec 49-latka orzeczono miesiąc ograniczenia wolności z obowiązkiem 40 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne. Dodatkowo odpowie za uszkodzenie mienia.

Do drugiego incydentu doszło wczoraj (29 kwietnia) popołudniu, gdy na oddział został przyjęty 64-letni pacjent, także pod wpływem alkoholu.
– Mężczyzna awanturował się, krzyczał, używał słów wulgarnych, a nawet spożywał alkohol. Gdy hospitalizacja mężczyzny została zakończona, został on zatrzymany. Noc spędził w policyjnym areszcie, a dzisiaj został doprowadzony do sądu w trybie przyspieszonym – uzupełnia policjantka.
Jak przypominają mundurowi, od drugiego stycznia, kary za zakłócenie spokoju w placówce medycznej są surowsze. Policja może także zastosować tryb przyspieszony, a sprawca w ciągu doby staje przed obliczem sądu.