Kielecki festiwal harcerski to głównie wspólna zabawa, występy tancerzy i wokalistów ale też szansa na niecodzienne spotkania. Nie wszyscy wiedzą, że uczestnicy tzw. „wiatraczka” mają w Kielcach swoją festiwalową babcię. To pani Alina, mieszkająca przy ulicy Sienkiewicza, która co roku wita z okna swojego mieszkania przechodzących w korowodzie uczestników imprezy. Od kilku lat członkowie grupy Da Capo al Fine z Pucka i Władysławowa całą gromadą odwiedzają kobietę.