Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Gdzie jest zapomniana skrytka? Szef WDK na tropie skarbu
Dariusz Skrzyniarz
2017 września 26, 12:53

Zapomnianej skrytki ze skarbem poszukuje dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury. Najprawdopodobniej znajduje się ona w murach instytucji w dawnej części mieszkalnej, którą przed II wojną światową zajmował major Marian Przyłuski. Pod koniec sierpnia 1939 roku wojskowy miał zamurować w skrytce w swoim mieszkaniu pistolet VIS i dużo dokumentów.

Zapewne jeszcze wiele ciekawostek z historii kryje przed nami gmach dzisiejszego Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach. Budynek powstał jeszcze przed II wojną światową i niejedna ważna persona przemierzała jego korytarze. Dziś za sprawą dyrektora WDK, który wykonuje iście detektywistyczną robotę poznajemy tajemnice zapomnianej skrytki. Rodzinną opowieścią o ukrytym pistolecie i dokumentach podzielił się wnuk majora Mariana Przyłuskiego Jacek Skoczylas, który obecnie mieszka w Katowicach. Według pierwszych informacji mieszkanie majora znajdowało się na pierwszym piętrze za salą lustrzaną. - Weryfikujemy pewne informacje, które otrzymujemy od pana Jacka łącznie ze zdjęciami. Przesłał nam fotografię swojej mamy, która jako kilkuletnia dziewczyna siedzi w owym mieszkaniu na sofie i czyta książkę. Znaleźliśmy to miejsce. Okazało się, że jest ono piętro wyżej. Mamy plany tego mieszkania - mówi Jarosław Machnicki, dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury.

Wykonane już zostały pierwsze przeszukania. Na razie nieinwazyjne. - Mając pierwszą informację o tym, że mieszkanie znajdowało się na pierwszym piętrze, urządzeniem odsłuchowym sprawdziliśmy ściany. W jednym miejscu znaleźliśmy obiecującą „plamę dźwiękową”. Jeżeli prawdą jest, że mieszkanie znajdowało się piętro wyżej to jeszcze nie to, czego szukamy – opowiada dyrektor Machnicki.

Na początku października WDK ugości Jacka Skoczylasa wraz z rodziną. Pracownicy instytucji chcą pokazać potomkom majora dawne mieszkanie.

Major Marian Przyłuski zginął we wrześniu 1944 roku w obozie jenieckim. Śmierć poniósł w wyniku wybuchu bomby lotniczej zrzuconej prawdopodobnie omyłkowo przez wracający z nalotu na Berlin samolot sił alianckich. Sprawa do dziś nie została wyjaśniona.

CZYTAJ DALEJ