Zerwana flaga i uszkodzone ogrodzenie – to bilans aktu wandalizmu, do którego doszło w miniony piątek, 27 marca, w Kielcach. Nieznani sprawcy wtargnęli na posesję radnego Wiesława Kozy, skąd zdjęli i spalili flagę Stanów Zjednoczonych. Sprawa została zgłoszona policji.
Miejski radny podejrzewa, że incydent jest inspirowany politycznie.
– Prawdopodobnie jakaś organizacja lewacka wtargnęła na mój teren, uszkadzając przy tym płot, i zerwała flagę amerykańską. Została ona połamana i podpalona. To akt wandalizmu i zdziczenia, w cywilizowanym świecie coś takiego nie powinno mieć miejsca. Nie dam się jednak zastraszyć i w dalszym ciągu będę aktywnie działał na niwie społecznej, politycznej oraz związkowej – deklaruje Wiesław Koza.
Na słupie znajdującym się na posesji radnego wisiały dwie flagi: Polski oraz Stanów Zjednoczonych. Wandale zniszczyli tylko tę drugą. Podczas włamania uszkodzone zostało również ogrodzenie okalające nieruchomość.