Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Co dalej z drzewami przy alei Na Stadion? Oto nasze ustalenia
Beata Kwieczko
2019 października 11, 13:54

Dwa dni temu napisaliśmy, że przy alei Na Stadion ma być wyciętych tysiąc drzew, które zajmują ponad pół hektara powierzchni. Pozwala na to obecny plan zagospodarowania przestrzennego i uchwała, która została przyjęta we wrześniu 2016 roku. Nie zgadzają sie z tym mieszkańcy miasta, którzy apelują do władz o zmianę obowiązującego planu.

Mieszkańcy miasta zwrócili się do radnego Michała Brauna z prośbą o interwencję w sprawie wycinki lasu przy alei Na Stadion. Ponad półhektarowa działka zostałaby wydzierżawiona na 25 lat, a to z kolei wiązałoby się z wycięciem na niej około tysiąca drzew. Radny Braun przygotował uchwałę, która ma anulować decyzję z 2016 roku. Oprócz tego mieszkańcy chcą też zaapelować do władz miasta o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, bo obecny dopuszcza budowę tzw. usług z ograniczeniem wysokości budynków do 10 metrów.

O to, czy obecny plan można zmienić, zapytaliśmy Artura Hajdorowicza, dyrektora wydziału urbanistyki i architektury Urzędu Miasta w Kielcach. - On jest związany ze strategią miasta, według której jednym z kierunków był rozwój infrastruktury turystycznej i sportowo-wypoczynkowej. Umożliwiał inwestowanie na stoku tzw. Skoczni, bo właściciel centrum rekreacyjnego zamierzał wtedy zbudować między innymi wyciągi i wypożyczalnię oraz poszerzyć stok. W ramach tego planu po przeciwnej stronie drogi wyznaczyliśmy dwa tereny po około 2,5 tysiąca metrów kwadratowych pod dalszą budowę obiektów turystyczno-sportowych - tłumaczy dyrektor Hajdorowicz i dodaje, że o tym, czy ten plan zostanie zrealizowany, decyduje właściciel, czyli samorząd kielecki.

- Jeśli nie ma woli, żeby tam powstały kolejne obiekty zaliczane do infrastruktury sportowej, to wystarczy zaniechać tych działań. Plan możemy zmienić. Jeśli będzie taka wola, to przygotujemy nowy - stwierdza Artur Hajdorowicz.

Jego zdaniem jest to temat do dyskusji. - Istnieje też plan obejmujący cały teren dawnego Stadionu Leśnego, do którego wprowadziliśmy w pewnych miejscach możliwość budowy infrastruktury i budynków. Nasuwa się więc pytanie, na ile chcemy, żeby taki atrakcyjny teren, gdzie przebywają ludzie, nasycić infrastrukturą sportową, a na ile zostawić go w stanie nienaruszonym. Te dwa tereny wyznaczone na potencjalne obiekty u podnóża skoczni zajmą niewielką część całej powierzchni. Poza tym taki plan został uzgodniony przez wszystkich, łącznie z Ochroną Środowiska. Jeżeli radni przegłosują dzierżawę tego terenu, bo stwierdzą, że nie chcemy tam żadnych inwestycji i będziemy musieli zmienić plan, to go zmienimy - kwituje Hajdorowicz.

Wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego może złożyć każdy mieszkaniec do prezydenta miasta. Jeśli rada gminy to przegłosuje, procedura zostanie zrealizowana.

CZYTAJ DALEJ