Najpierw utarczka słowna, a później strzały w kierunku głowy – niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w poniedziałek (15 czerwca), na kieleckiej Podkarczówce. 39-letni agresor usłyszał już zarzuty, w chwili zatrzymania był pijany.
Jak wynika z ustaleń policjantów, pomiędzy 37-latkiem a 39-letnim mężczyzną doszło do kłótni.
– W trakcie sprzeczki, starszy z mężczyzn wyjął przedmiot przypominający broń i oddał dwa strzały w kierunku swojego rozmówcy. 37-latek doznał niegroźnego urazu głowy i nie wymagał hospitalizacji. Po zdarzeniu sprawca oddalił się z miejsca – mówi st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Tego samego dnia, 39-latek wpadł w ręce policjantów. Badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało dwa i pół promila alkoholu.
– Funkcjonariusze przeszukali miejsce zamieszkania zatrzymanego. W lokalu ujawnili pistolet pneumatyczny przeznaczony do strzelania metalowymi kulkami oraz około trzech gramów marihuany – uzupełnia Borek.
39-latek usłyszał zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wkrótce odpowie przed sądem.