Czy dawna synagoga w Kielcach stanie się nowoczesną filią muzeum, czy raczej „inkubatorem” młodych naukowców? Stowarzyszenie CeKa skierowało list otwarty do prezydent Agaty Wojdy, w którym stanowczo sprzeciwia się planom Ratusza i przedstawia alternatywny projekt utworzenia w tym miejscu Kieleckiej Akademii Nauk dla dzieci i młodzieży.
Przypomnijmy, władze Kielc posiadają już sprecyzowaną koncepcję zagospodarowania zabytkowego obiektu, opartą na wynikach konsultacji społecznych oraz rozstrzygniętym konkursie architektonicznym. Zgodnie z planem magistratu, budynek ma zostać przekształcony w nowoczesną filię Muzeum Historii Kielc, pełniącą funkcje wystawiennicze, kulturalne oraz społeczne, w tym miejsce udzielania ślubów cywilnych. Inwestycja, na którą zabezpieczono 22 miliony złotych z funduszy unijnych, ma łączyć poszanowanie tradycji z nowymi potrzebami mieszkańców. Pisaliśmy o tym tutaj.
Tymczasem przedstawiciele Stowarzyszenia CeKa w swoim liście otwartym argumentują, że kolejna instytucja o profilu historycznym jest w mieście zbędna. Wskazują oni na „fatalną aktywność istniejących instytucji” i wyliczają, że tematyką dziejów regionu zajmują się już m.in. Muzeum Historii Kielc, Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej, Muzeum Narodowe czy Archiwum Państwowe. Zdaniem autorów listu, logika i dobro miasta powinny wziąć górę nad procentowymi wynikami ankiet, w których 44 procent respondentów opowiedziało się za funkcją historyczną obiektu.
Zamiast muzeum, stowarzyszenie proponuje powołanie „Kieleckiej Akademii Nauk” – placówki dedykowanej dzieciom i młodzieży w wieku od 6 do 17 lat. Projekt zakłada ścisłą współpracę z lokalnymi uczelniami: Uniwersytetem Jana Kochanowskiego oraz Politechniką Świętokrzyską. Program nauczania miałby obejmować szerokie spektrum dziedzin: od matematyki i architektury, przez fizykę, chemię i robotykę, aż po inżynierię kosmiczną z obserwatorium astronomicznym na dachu.
Według społeczników, taka inwestycja pozwoliłaby na kształcenie przyszłych elit i mogłaby skutkować „wykwitem innowacyjnej przedsiębiorczości w Kielcach”. Autorzy apelu podkreślają, że akademia powinna posiadać własny obiekt, a synagoga idealnie nadaje się na miejsce, które dzieci mogłyby uznać za „swoje”. Czy propozycja stowarzyszenia zyska aprobatę władz miasta, tego dowiemy się w najbliższych tygodniach.
Poniżej pełna treść listu otwartego.
