Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Zatoki zostają! Protesty dały efekt
autor
Maciej Piętka
10 miesięcy temu

Na kieleckich Ślichowicach urzędnicy Ratusza planowali likwidację dwóch zatok autobusowych, by w ich miejscu powstała ścieżka rowerowa. Przeciwko takim planom zaprotestowali mieszkańcy i część radnych. Ich sprzeciw okazał się skuteczny – ostatecznie udało się pogodzić interesy wszystkich stron.

Sprawa dotyczy ulicy Massalskiego, gdzie obecnie autobusy zatrzymują się w wyznaczonych zatokach. Urzędnicy planowali jednak budowę nowej infrastruktury rowerowej kosztem tych zatok. Zgodnie z pierwotnym projektem autobusy miały zatrzymywać się bezpośrednio na pasie ruchu.

Propozycja ta wywołała sprzeciw części mieszkańców oraz radnych. Rajcy zapowiedzieli nawet złożenie uchwały kierunkowej w tej sprawie.

– To wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się likwidacji zatok na ulicy Massalskiego – tłumaczył Marcin Stępniewski, radny PiS. – Ten pomysł jest absolutnie nieuzasadniony. Spowodowałby powiększenie, już i tak dużych, korków i przyczyniłby się do zmniejszenia bezpieczeństwa – dodawał.

Podobne zdanie miał Dariusz Gacek, radny Perspektyw, który złożył w tej sprawie interpelację.

– Nie jestem przeciwnikiem dróg rowerowych, ale nie rozumiem, dlaczego przy ich budowie musimy niszczyć inną infrastrukturę. Przecież można stworzyć ścieżki dla rowerzystów i jednocześnie zachować zatoki – podkreślał.

Ostatecznie, po licznych protestach i interwencjach radnych, władze miasta wycofały się z kontrowersyjnego pomysłu. Prezydent Agata Wojda ogłosiła, że udało się wypracować kompromisowe rozwiązanie. Zatoki autobusowe zostaną zachowane, a nowa infrastruktura rowerowa powstanie dzięki zwężeniu jezdni na odcinku od Pasażu Świętokrzyskiego do ulicy Kredowej – bez konieczności wycinki zieleni. Inwestycję zrealizowano po wschodniej stronie ulicy.

Przypomnijmy, że zaledwie dwa lata temu ulica Massalskiego przeszła remont. W ramach prac przebudowano również zatoki autobusowe, co kosztowało ponad 80 tysięcy złotych.

CZYTAJ DALEJ