Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
Radio eM

MIASTO

Nici z wielkiego otwarcia restauracji

wtorek, 26 stycznia 2021 13:40 / Autor: Mateusz Kaczmarczyk
Nici z wielkiego otwarcia restauracji
Nici z wielkiego otwarcia restauracji
Mateusz Kaczmarczyk
Mateusz Kaczmarczyk

Najpewniej kieleckie lokale pozostaną zamknięte do końca miesiąca. Ich właściciele czekają na decyzję premiera Morawieckiego, ale wielu z nich nie ma złudzeń. Czy bunt restauratorów ma jeszcze jakiś sens?

– Liczyliśmy na to, że Zakopane pociągnie za sobą całą Polskę. Ale tak się nie stało – mówi jeden z kieleckich restauratorów. – Byłem ostatnio w górach i nie znalazłem ani jednej otwartej knajpy. Siedzimy więc i czekamy na decyzję rządu. Nie liczymy się jednak z przychylną nam decyzją. Najpewniej lokale restauracyjne i obiekty turystyczne pozostaną zamknięte, a władza wytłumaczy to poziomem zachorowań, lub potrzebą zaszczepienia jakieś konkretnej liczby osób.

Restauratorzy zaznaczają, że jak do tej pory, wbrew zapowiedziom rządu, nie odbyły się żadne rozmowy, a tym bardziej omawianie kolejnych kroków w celu ratowania gospodarki związanej z turystyką i usługami. Najbardziej dziwią ich argumenty kopiowania rozwiązań z zagranicy.

– Albo jesteśmy samodzielnym państwem, albo naśladujemy innych. To, że coś działa w kompletnie innym kraju, nie oznacza, że zadziała także i u nas – mówi jeden z właścicieli kieleckich lokali.

Akcja #OtwieraMY ogłoszona w połowie stycznia miała być wielkim buntem restauratorów. Zakładała otwarcie setek lokali w Polsce. Finalnie na taki krok zdecydowało się kilka punktów w kraju.

Jedyną oficjalnie otwartą w Kielcach restauracją pozostaje Family Bistro na Czarnowie. Właścicielka ma za sobą dwie kontrole policyjne i jedną sanepidu. Jak mówi, na razie na tym się skończyło, ale wszystko wskazuje na to, że restauracje czeka batalia sądowa związana ze złamaniem rozporządzenia rządowego.

Zapraszamy do nas

Nowy numer!
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO