Nietypową kryjówkę znalazł 43-letni mężczyzna, poszukiwany przez policjantów do odbycia kary więzienia. Gdy odwiedzili go mundurowi udawał, że nie ma go w domu, a potem… schował się w łazience pod podłogą. Jednak jego misterny plan się nie powiódł.
Policjanci odwiedzili 43-latka wczoraj, 25 maja. Żona mężczyzna przekonywała ich jednak, że mężczyzny nie ma go w domu.
– Kobieta zamknęła się w domu i kategorycznie odmówiła otwarcia drzwi. Policjanci nie odpuścili. Wezwali straż pożarną do pomocy w dostaniu się do budynku. Kiedy na miejscu pojawili się strażacy, 40-latka otworzyła zaryglowane do tej pory wejście. Mundurowi i kryminalni weszli do środka – informuje asp. sztab. Tomasz Piwowarski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju.
Choć poszukiwanego mężczyzny nie było widać, to uwagę policjantów przyciągnął właz znajdujący się pod meblami w łazience. Szybko okazało się, że to właśnie tam skrył się 43-latek.
– Mężczyzna poszukiwany był do odbycia kary roku pozbawienia wolności za przestępstwa polegające na prowadzenie pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości – dodaje policjant.
Mężczyzna swoją kryjówkę zmienił na celę w zakładzie karnym.