XVIII-wieczny dworek z Suchedniowa, zwany „Kałamarzykiem”, można od dziś, 16 maja, podziwiać w Parku Etnograficznym w Tokarni. Po kilku latach prac wyjątkowy obiekt został udostępniony do zwiedzania w sektorze małomiasteczkowym skansenu.
Jak podkreśla Katarzyna Korus, dyrektor Muzeum Wsi Kieleckiej, obiekt zachwyca nie tylko unikatową architekturą, ale także starannie przygotowaną ekspozycją wewnętrzną.
– To bardzo wyczekiwana inwestycja, ponieważ czekaliśmy na nią kilka lat. Największym problemem było znalezienie zduna do wykonania wyjątkowo trudnego pieca. Dziś możemy wreszcie wejść do środka i zobaczyć piękną ekspozycję, przenoszącą odwiedzających w dawne czasy. Dziękuję pani marszałek za wsparcie naszego parku we wszystkich inicjatywach oraz pani kierownik Małgorzacie Krzywdzie za działania na rzecz rozwoju współpracy. Od dziś „Kałamarzyk” jest do dyspozycji zwiedzających – mówi Katarzyna Korus.
Realizacja przedsięwzięcia była możliwa m.in. dzięki wsparciu finansowemu z budżetu województwa świętokrzyskiego.
– To kolejna atrakcja na mapie naszego parku etnograficznego. Chcemy, aby zarówno mieszkańcy regionu, jak i coraz liczniej odwiedzający nas turyści mogli podziwiać kolejne wyjątkowe obiekty. W ostatnich latach w Tokarni bardzo dużo się dzieje – powstały nowe atrakcje dla dzieci, otwarto mini zoo i plac zabaw. Na realizację tego przedsięwzięcia z budżetu województwa przeznaczono ponad 400 tys. zł. Bez tego wsparcia inwestycja nie byłaby możliwa – podkreśla Renata Janik, marszałek województwa świętokrzyskiego.
Małgorzata Krzywda, kierownik Parku Etnograficznego w Tokarni, przypomina, że muzeum było właścicielem obiektu już od 2020 roku, jednak proces jego rekonstrukcji okazał się wyjątkowo wymagający.
– Prace były prowadzone pod nadzorem etnograficznym dr. Krzysztofa Karbownika oraz głównej konserwator Muzeum Wsi Kieleckiej Violetty Brzezińskiej-Mariańskiej. Dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego możemy rozwijać park i budować kolejne obiekty. To nie będzie jedyna inwestycja w tym roku, ponieważ już za miesiąc rozpocznie się budowa zabytkowej kaplicy z Dymin – zapowiada.
Dworek z Suchedniowa, według źródeł rękopiśmiennych, został wzniesiony w drugiej połowie XVIII wieku. Początkowo należał do biskupów krakowskich – właścicieli okolicznych dóbr ziemskich. W XIX wieku przeszedł w ręce prywatne.
Nazwa „Kałamarzyk” wywodzi się od charakterystycznego, czterospadowego dachu, określanego mianem dachu polskiego lub krakowskiego. Jak wyjaśnia dr Krzysztof Karbownik z działu etnografii Muzeum Wsi Kieleckiej, najbardziej charakterystycznym elementem budynku jest centralny trzon piecowo-kominowy.
– Pełni on nie tylko funkcję grzewczą dla wszystkich pomieszczeń, ale stanowi również główny element konstrukcyjny, na którym opiera się dach. Odtworzenie tego elementu było jednym z najtrudniejszych etapów translokacji obiektu – tłumaczy dr Karbownik.
Ekspozycja wewnątrz dworku nawiązuje do bogatych tradycji górniczych Suchedniowa. Wnętrza zaaranżowano jako mieszkanie oraz nieoficjalne biuro urzędnika górniczego z przełomu XIX i XX wieku.
Obiekt zachwyca również dbałością o detale, m.in. zastosowaniem tradycyjnych tynków glinianych, które pomagają utrzymać odpowiedni mikroklimat wnętrz. Nowa atrakcja wpisuje się w szerszy plan rozwoju skansenu. Władze muzeum zapowiadają kolejne inwestycje, w tym translokację zabytkowej plebanii z Konieczna, która w przyszłości wzbogaci ofertę edukacyjną i turystyczną Parku Etnograficznego w Tokarni.